• facebook
  • rss
  • Zapomniany męczennik

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 13.05.2015 00:31

    "Znam go od chwili wstąpienia jego do seminarium. Obok szerokiej wiedzy, posiada pięknie urobioną duszę" - tak szczególnie pisał o bp. Stefanie Walczykiewiczu sługa Boży bp Adolf Piotr Szelążek. Obaj byli księżmi diecezji płockiej, obaj byli mężnymi świadkami i ofiarami wojny i komunizmu.

    Urodził się 17 sierpnia 1886 roku w Gostyninie. W rodzinnym mieście ukończył szkołę powszechną i średnią. W 1905 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Bp Antoni Julian Nowowiejski wyświęcił go na subdiakona w 1910 roku. Ponieważ był zdolnym i pilnym studentem, został wysłany na dalsze studia do Rzymu. na Uniwersytecie Gregoriańskim uzyskał doktorat z filozofii i z teologii. Święcenia kapłańskie otrzymał w bazylice na Lateranie, w Wielką Sobotę 6 kwietnia 1912 roku. Przez kilka miesięcy przebywał w Stanach Zjednoczonych, a następnie, w 1913 roku, powrócił do Płocka.

    Został mianowany profesorem Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Od 1916 roku był inspektorem - wychowawcą Liceum Diecezjalnego im. św. Stanisława Kostki w Płocku. W 1918 roku został mianowany wicerektorem płockiego WSD. Obowiązki te sprawował do 1928 roku; był wykładowcą prawa kanonicznego, teologii moralnej, pedagogiki i historii filozofii. W Płocku był osobą powszechnie znaną i szanowaną. Znał go bardzo dobrze z Płocka i przez lata z nim współpracował bp Adolf Piotr Szelążek - wcześniej profesor i rektor płockiego seminarium duchownego, biskup pomocniczy w Płocku, a następnie biskup łucki. Dlatego na jego prośbę, w 1928 roku został mianowany biskupem pomocniczym diecezji łuckiej. W liście do kard. Augusta Hlonda, bp Szelążek napisał: "Znam go od chwili wstąpienia jego do seminarium. Obok szerokiej wiedzy, posiada pięknie urobioną duszę".

    W diecezji łuckiej pełnił funkcję wikariusza generalnego i wykładowcy w łuckim seminarium. Brał udział w pracach Polskiego Synodu Plenarnego.

    Na 50-lecie kapłaństwa abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego wygłosił okolicznościowe kazanie w płockiej katedrze. Było to w 1931 roku.

    Przez wiele lat leczył się na serce. W czasie wakacji wyjeżdżał w rodzinne strony - w okolice Gostynina. Tam w pobliskich lasach leczył  swe dolegliwości.

    Gdy 17 września 1939 roku wojska sowieckie napadły na Polskę, bp Walczykiewicz został aresztowany, wielokrotnie i dotkliwie przesłuchiwany przez policję polityczną. Wtedy też poważniej zaczął chorować. Ponieważ diecezji odebrano gmach seminarium i kurii biskupiej, biskup zamieszkał u sióstr służek przy katedrze.

    11 maja 1940 roku po południu poczuł się źle. Przed wieczorem, jak zeznały siostry zakonne, miał atak. Dzień później, przy jego śmierci był obecny bp Adolf Piotr Szelążek. Zmarł w wieku 54 lat. Przeżył 28 lat w kapłaństwie i 12 lat w biskupstwie. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Łucku. Mieszkańcy biskupiego miasta ufundowali mu wspaniały pomnik, który przetrwał wojenną zawieruchę, a został zniszczony w latach 70. XX wieku.

    W 1991 roku bp Roman Marcinkowski odsłonił i poświęcił tablicę upamiętniającą bp. Stefana Walczykiewicza w kościele parafii św. Marcina w Gostyninie. Podobna tablica zawisła w 1995 roku w katedrze łuckiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół