• facebook
  • rss
  • Święte małe nic

    dodane 14.05.2015 00:00

    Jak daleko jest z Betlejem do Płocka? Okazuje się, że bardzo blisko. O bł. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, która będzie kanonizowana 17 maja, a której relikwie znajdują się także w naszej diecezji, z s. Marią Lucyną od Krzyża, karmelitanką, rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Kim jest Maria Baouardy, zwana Małą Arabką, którą 17 maja kanonizuje ojciec święty Franciszek?

    S. Maria Lucyna od Krzyża: Nazywała siebie „małym nic”. Była prostą, palestyńską karmelitanką, ale zawsze otwartą na moc Ducha Świętego. Chciała prowadzić życie ukryte, zwłaszcza gdy na ciele nosiła stygmaty. Z drugiej strony jednak czuła wewnętrzne przynaglenie, aby całemu światu mówić o miłości Bożej i mocy Ducha Świętego. Powtarzała: niech cały świat dowie się, że jestem nikim, że to wszystko otrzymałam od Boga.

    To ona stoi u początków Karmelu w Betlejem, w którym mieszkam. Mariam usłyszała tam słowa: „Na kolebce ojca mego Dawida zbudujesz Mi klasztor”, i tak się stało. Zgodnie z jej wizją: w grocie, gdzie miała zatrzymać się Maryja wraz z Józefem, gdy zmierzali do Groty Narodzenia, tam, gdzie miał zatrzymać się sam Pan Jezus, zanim po chrzcie w Jordanie udał się na Górę Kuszenia, powstał nasz klasztor. Choć była analfabetką, to z pomocą współsiostry w klasztorze trzykrotnie wysyłała do papieża listy, w których zwracała uwagę na potrzebę odnowienia w Kościele nabożeństwa do Ducha Świętego. Prosiła też księży, aby raz w miesiącu odprawiali Mszę wotywną o Duchu Świętym. Mówiła o apostołach, że przez trzy lata chodzili z Panem Jezusem, ale Go nie poznali. Lecz gdy znaleźli się w Wieczerniku i zaczęli wzywać Ducha Świętego, stali się zupełnie innymi ludźmi. Trzeba więc i nam pilnie przyzywać Ducha Świętego.

    Jakie jest przesłanie nowej świętej na dziś?

    Myślę, że w Płocku s. Mariam jest bardzo bliska doświadczeniu św. s. Faustyny i przesłaniu o Bożym Miłosierdziu. Jednym z ważniejszych jej przesłań jest myśl, że grzech nie może nas oddzielić od Boga, że Bóg jest miłującym Ojcem, który na nas czeka. Dlatego potrzeba Ducha Świętego, aby nasze serce zmiękczył i podprowadził do tajemnicy Boga. Kluczowa w jej duchowości jest króciutka modlitwa, którą mógłby odmawiać każdy z nas. Ja próbuję to robić wielokrotnie w ciągu dnia: „Duchu Święty, natchnij mnie...”. Modlitwa ta jest dowodem wielkich prób duchowych, przez które musiała przejść nasza święta, ale poddając się pod słodkie prowadzenie Ducha Świętego, umiała je zwyciężać. Czy nie jest to droga i modlitwa dla tych wszystkich, którzy są znękani i poddawani pokusom złego ducha dzisiaj?

    Jakie jest najważniejsze słowo i przesłanie nowej świętej?

    Kiedyś zapytała ją mistrzyni: „Jak ty się dziś modliłaś?”. A ona powiedziała: „Mam wygrawerowaną w sercu modlitwę, którą mi dał Duch Święty”. Po kilku dniach przyszła do mistrzyni i powiedziała: „Chciałabym nauczyć tej modlitwy cały świat. A jest ona następująca: »Duchu Święty, natchnij mnie. Miłości Boża, pochłoń mnie, na właściwą drogę zaprowadź mnie. Maryjo, Matko, spójrz na mnie, z Jezusem błogosław mi. Od wszelkiego złego, od wszelkiego złudzenia, od wszelkiego niebezpieczeństwa zachowaj mnie. Amen«”. Dziś ta modlitwa jest naszą misją. Gdy przyjeżdżam do Polski i w rodzinne strony, gdy mówię o Mariam i wskazuję na jej relikwie, zawsze mówię o tej modlitwie do Ducha Świętego. Dziś wielu szuka nowych duchowości, a przecież wystarczy nam wrócić do modlitwy do Ducha Świętego i prostych słów Małej Arabki: „Duchu Święty, natchnij mnie...”.


    Moja Mała Arabka

    ks. Henryk Seweryniak

    – Moja przygoda z Małą Arabką rozpoczęła się od „wezwania” mojej siostry do Betlejem, do refundacji – odnowienia tamtejszego Karmelu w roku Wielkiego Jubileuszu 2000. W sierpniu tego roku grupa dziewięciu sióstr z Dysa k. Lublina, które pod przewodem Lucyny udawały się do miasta narodzin Jezusa, poprosiła mnie o przeprowadzenie rekolekcji. I tak naprawdę dopiero wtedy, przygotowując te rekolekcje, uświadomiłem sobie, że one jadą odnawiać Karmel Mariam. I że Mała Arabka ten Karmel w przedziwnym kształcie wieży Dawidowej zaprojektowała (widziałem oryginalny szkic!), że tam się modliła, tam zmarła i tam jest pochowana! Zacząłem szukać, czytać... Zachwyciła mnie... To dzięki niej wróciłem do seminaryjnej duchowości, skupionej na Duchu Świętym (bardzo zachęcał nas do niej ojciec duchowny płockiego seminarium ks. Stanisław Bońkowski). Z Mariam modlę się co dzień przed rozpoczęciem roboty: „Duchu Święty, natchnij mnie... Miłości Boża, pochłoń mnie...”. Dzięki niej co miesiąc odprawiam Mszę św. o Duchu Świętym. W różnych intencjach: o pokój w Ziemi Świętej, o pomyślność Polski, o mądrość, radę, męstwo tu i tam. Za papieża i za diecezję.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół