• facebook
  • rss
  • Z pracowni pytań najważniejszych

    dodane 09.04.2015 00:00

    Niech Msza nie będzie godziną nudy, a parafie niech bardziej przypominają otwarte dworce niż zamknięte twierdze – napisali uczestnicy prac synodalnych.

    Po raz pierwszy w długiej historii synodów diecezji płockiej, a było ich już 42, poproszono o głos młodych diecezjan. „Zostaliśmy zaproszeni, aby na tym forum podzielić się naszymi marzeniami, nadziejami i aspiracjami” – napisali młodzi. Oto najważniejsze z ich postulatów, propozycji i marzeń o Kościele jutra. „Na synodzie stwierdziliśmy, że największą potrzebą naszego Kościoła lokalnego jest kształtowanie parafii jako wspólnoty wspólnot.

    Udział w pracach Parafialnych Ośrodków Światowych Dni Młodzieży stanowi dla nas wspaniałe, konkretne doświadczenie wiary. Postulujemy zatem, aby w każdej parafii działały analogiczne ośrodki, a także grupy i wspólnoty, takie jak Ruch Światło–Życie, Odnowa w Duchu Świętym, KSM, Wojsko Gedeona, Laboratorium Wiary, szkoła nowej ewangelizacji i inne. Należy proponować młodzieży przygotowującej się do bierzmowania włączanie się do tych wspólnot. W ten sposób przynajmniej częściowo zaradzi się brakom katechezy szkolnej. Temu celowi powinno również służyć tworzenie w szkołach pracowni pytań najważniejszych, na wzór proponowanego przez Benedykta XVI Dziedzińca Pogan. Sądzimy, że w każdej zdrowej parafii winna istnieć ekipa ewangelizacyjna, złożona z osób, które będą formować młodych do dawania świadectwa Chrystusowi. Ewangelizację – poprzez odpowiednie scenki, pantomimy, filmiki, piosenki – należy kierować już do najmłodszych dzieci. Szczególną opieką Kościoła powinna być otoczona rodzina. Postulujemy organizowanie w parafiach, szczególnie przed chrztem, spotkań pogłębiających odpowiedzialność rodziców za katolickie wychowanie potomstwa na wszystkich etapach życia. Uważamy, że należy promować nowy feminizm, o który apelował św. Jan Paweł II, budzić szacunek dla powołania i geniuszu kobiety, promować chrześcijański ideał ojca i matki. Pragniemy, aby Msza św. w naszych parafiach nie była godziną nudy, ale godziną spotkania z Bogiem. Homilie powinny być krótsze, dotyczyć życia codziennego, a nawet „spraw przyziemnych”, dotykać codzienności od strony duchowej, być świadectwem zaangażowanego kapłana. Deklarujemy chęć uczestnictwa w przygotowaniu Eucharystii, a zatem w zespołach liturgicznych i muzycznych, w scholach i grupach biblijnych. Postulujemy podniesienie wieku osób przystępujących do bierzmowania. Powinno ono mieć miejsce na przykład w II klasie szkoły średniej. Oczekujemy, że rekolekcje szkolne częściej niż dotąd będą odbywać się w małych grupach; że znajdzie się w nich miejsce na świadectwo osób świeckich. Marzymy o Kościele, w którym każdy jest wysłuchany, nikomu nie odmówi się pomocy czy przynajmniej rozmowy; o Kościele, w którym będziemy traktowani – zwłaszcza w sakramencie pokuty i pojednania – bardziej indywidualnie. Chcemy podejmować wolontariat, na przykład służąc pomocą naszym koleżankom i kolegom przeżywającym osobiste dramaty i załamania, organizując – poprzez szkolne koła Caritas – koła korepetytorskie dla dzieci i młodzieży z problemami w nauce, szerząc mądry, ekologiczny styl życia. Oczekujemy, że nasze parafie będą tworzyły strony internetowe bądź „zakładki” do swoich stron, których animatorami będą młodzi. Prosimy naszych księży, aby plebanie przypominały raczej otwarte dworce niż zamknięte twierdze, a księdza biskupa, żeby zmiany księży wikariuszy nie odbywały się zbyt często. Oczekujemy, że podczas lekcji religii więcej miejsca będzie poświęcać się innym religiom i wyznaniom; temu, co mamy wspólne, a także temu, co nas dzieli; nurtom współczesnego ateizmu, dialogowi z nimi i obronie naszej wiary”.

    Synod w dobrych rękach

    bp Piotr Libera Jest to nowy typ synodu, co oznacza, że nie wydajemy – jak to dawniej bywało – zbyt wielu aktów prawnych, ale chcemy przemyśleć nowe problemy, które stają przed Kościołem, podjąć nowe wyzwania. Nigdy na przykład na dotychczasowych 42 synodach nie zajmowano się oddzielnie rodziną, nigdy kulturą i mediami, ekumenizmem i dialogiem z innymi religiami. To jest ta synodalna nowość. Ale nasz synod nie byłby nowy bez głosu młodych chrześcijan. Także i hasło synodu płockiego: „Gdzie Bóg, tam przyszłość” byłoby nieprawdziwe bez tych, którzy tę przyszłość będą tworzyć!

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół