• facebook
  • rss
  • Wielkopiątkowa reanimacja serc

    red, wp

    dodane 03.04.2015 11:52

    Publikujemy medytację bp. Piotra Libery, wygłoszoną w czasie Ciemnej Jutrzni w Wielki Piątek w płockiej katedrze.

    Ciemna, wielkopiątkowa Jutrznia. Łacińskie matutinum tenebrarum.

    Łączymy się w tej godzinie z naszym Panem, który spędził tę noc w mrocznym arcykapłańskim więzieniu w Jerozolimie... (Rzymski namiestnik rozpoczynał sądy nad podwładnymi wczesnym rankiem)...

    Mroczne więzienie, być może wypełniona błotem cysterna... Przypominają nam o nim "ciemnice" w naszych kościołach...

    "Ciemnica", "ciemna jutrznia"... Bolesne "zapowiedzi"... Bolesne "zapowiedzi" najciemniejszej nocy... Nocy zapadającej  w przebitym sercu Tego, który dzisiaj, o trzeciej po południu, streści swoją wędrówkę przez ziemię wypowiedzianym na ostatnim oddechu:

    "Wykonało się"...

    "Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył..."

    Tak brzmiała przez wieki odpowiedź wierzących na tamto jerozolimskie: "Wykonało się...."

    Niestety, przyszło nam żyć w świecie, w którym wielu lepiej wie, co oznacza funkcja "save" w komputerze, niż jak "save" ma się do ich życia.

    Czy jednak tak trudno zrozumieć to, co powiedział Bóg w starożytnym Liście do Hebrajczyków?

    Że człowiek nie wykupi sam siebie z oślizłych łap grzechu, nie wykpi się niczym wobec wciąż zbliżającej się śmierci - ani wiarą we własne siły, ani przez mnożenie ofiar, ani przez mechanizm kozła ofiarnego w Yom Kippur?

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół