• facebook
  • rss
  • Skarby za regałami

    Dawid Turowiecki

    |

    Gość Płocki 12/2015

    dodane 19.03.2015 00:00

    Zabytkowy lawaterz w dawnej zakrystii parafii św. Michała Archanioła w Płońsku zniknął z oczu na pół wieku. Dopiero w trakcie trwającego remontu odkryto tę cenną rytualną umywalkę. To niejedyne znalezisko w tej części świątyni.

    Niegdyś był tam skarbiec karmelitów, potem zakrystia, a dziś parafialna kancelaria nadgryziona zębem czasu; pomieszczenie wymagające gruntownej renowacji. – Przez ponad 50 lat przy tej ścianie stały szafy z dokumentami parafialnymi – pokazuje miejsce niecodziennego odkrycia ks. kan. Marek Zawadzki, proboszcz tamtejszej parafii.

    – Następujący po sobie proboszczowie nie mieli pojęcia, jakie skarby kryją się za regałami. O odnalezionym przypadkowo lawaterzu zakrystyjnym, nad którym kapłan mył dłonie przed i po sprawowanej Mszy św., pierwszy raz zrobiło się głośno przy restauracji kościoła w 1932 roku. ,,Oto w bocznej ścianie była wmurowana płyta marmurowa, jako nagrobek jednego z pułkowników francuskich z płaskorzeźbą empirową odtwarzającą insygnia wojskowe” – czytamy w „Ilustrowanym Miesięczniku Krajoznawczym” z 1933 r., pochodzącym z Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Płońska. Mowa o 35-letnim oficerze Charlesie Savary, który w 1806 r. uczestniczył w jednej z bitew kampanii napoleońskiej pod Kołozębem. Został ranny podczas przeprawy przez rzekę Wkrę. Żołnierz zmarł w wigilijny wieczór w Płońsku, a jego nagrobek powstał na fragmencie tureckiej fontanny. „Konserwator diecezji płockiej radził księdzu Tomaszowi Skowrońskiemu, ówczesnemu proboszczowi i dziekanowi płońskiemu, przepiłowanie płyty celem zachowania jako zabytku historycznego nagrobka i rzeźby pochodzenia wschodniego. Ponieważ przewóz płyty do Warszawy dla dokonania tej pracy byłby połączony ze zbytnim trudem i kosztem, więc przepiłowało ją dwóch robotników w Płońsku, zwykłą piłą tracką” – czytamy w tekście Zofii Gerwatowskiej. Nagrobek wmurowano w ścianę kościoła, gdzie znajduje się do dzisiaj, a rzeźbę umieszczono w zakrystii, wykonując z misy fontanny lawaterz, który obecnie odnaleziono. – To cudowna robota turecka z czasów ożywionych kontaktów z Bliskim Wschodem. Lawaterz jest w bardzo dobrym stanie i nie będzie wymagał konserwatorskich działań – podkreśla proboszcz płońskiej parafii, dodając, że archeolodzy mają również sprawdzić, co znajduje się pod posadzką remontowanej sali. Za białego kruka trzeba również uznać, znaleziony w tym samym miejscu, zbiór 12 ksiąg kościelnych. Najstarsze z nich pochodzą z połowy XIX w. i były pisane przez ówczesnych zakonników. – To są prawdziwe perełki – przyznaje Mirosława Krysiak, kierownik Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Płońska. – Przepięknie kaligrafowane, starannie zszywane, w dobrym stanie, to po prostu kopalnia wiedzy na temat różnych spraw kościelnych w owych czasach. Księgi, zawierające m.in. akta dekanalne, są obecnie zabezpieczane przed zniszczeniem i systematycznie kopiowane. – Zostawimy je dla dziedzictwa Płońska oraz przekażemy do Muzeum Diecezji Płockiej – mówi ks. proboszcz Marek Zawadzki. Są plany, aby w miejscu odnalezienia bezcennych okazów otworzyć muzeum regionalne, którym Płońsk jeszcze nie może się poszczycić. Powstała już komisja ds. renowacji i rewitalizacji przykościelnej wieży, gdzie również powstałaby muzealna sala. Jest już akceptacja konserwatora zabytków. Zwiedzający mogliby tam obejrzeć eksponaty z wykopalisk przy ul. 19 Stycznia, gdzie natrafiono na ślady pierwszego w Płońsku kościoła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół