• facebook
  • rss
  • Wyjść z cienia układów

    Dawid Turowiecki

    |

    Gość Płocki 10/2015

    dodane 05.03.2015 00:00

    Niestety, prywata często bierze górę nad interesem publicznym – wybrzmiało na VIII Sympozjum Naukowym Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej, zorganizowanym w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Płońsku.

    To, co społecznie boli: „dobro publiczne kontra interes prywatny”, było tematem wystąpień naukowców, etyków, urzędników i polityków w Płońsku. Mówił o tym również bp Piotr Libera w czasie Mszy świętej. Przypominając słowa ks. Piotra Skargi sprzed ponad 400 lat, zwracał uwagę na ich aktualny wydźwięk. – Przecież dzisiaj, podobnie, jak w czasach ks. Skargi, nie brakuje ludzi, którzy noszą na ustach słowa: „miłość ojczyzny, dobro kraju, interes publiczny, dobro wspólne”, a jednocześnie realizują własne, często nie do końca czyste interesy, aby się wzbogacić.

    Ilu dziś „żyje z państwa”?

    Biskup Libera w kontekście ewangelicznej, Chrystusowej drogi wskazywał, że życie ma wtedy sens, kiedy żyje się dla innych. Taka myśl winna przyświecać każdemu, kto decyduje się zaangażować w działalność publiczną i społeczną. – Taka służba nie boi się poświęcenia, nie ucieka przed krzyżem, nie umywa rąk piłatowym gestem. Służba do końca – jeśli trzeba aż po Golgotę – dodawał. Dr Antoni Krzysztof Sobczak z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie przyznał, że nie potrafimy czerpać wiedzy z przeszłości, że odeszliśmy od edukacji historycznej, co pokutuje w obszarze ekonomicznym. Swój referat oparł na archiwalnych dokumentach straży granicznej II RP, z których wynika ówczesna dbałość o grosz publiczny. Wtedy funkcjonariusz ponosił część kosztów utrzymania, jako funkcjonariusza publicznego, z własnej kieszeni. – Gdy pękła nakładka od karabinu, to strażnik zobowiązany był zapłacić 1,90 zł na konto urzędu skarbowego, więc nie obciążało to Skarbu Państwa – przytaczał jeden z przykładów wykładowca. – Dziś sędziowie, wydając wyrok w imieniu Rzeczypospolitej, uznają kogoś winnym popełnienia czynu, ale kosztami obciążają Skarb Państwa. To paradoks świadczący o braku postawy propaństwowej.

    Dla kogo niższy podatek?

    – Dzietność to nie jest prywatna sprawa, a demografia to nie jakaś ideologiczna otoczka – mówił senator Jan M. Jackowski z PiS. Za jawną sprzeczność uznał 8-procentowy VAT na prezerwatywy i 23-procentowy na artykuły dziecięce. Państwo ma maksymalnie usamodzielniać rodzinę, by się rozwijała, a młode osoby już na starcie obciążone są podatkami, co nie sprzyja podejmowaniu przez nich trudu założenia rodziny, rodzenia dzieci i ich wychowania – mówił senator. – Poziom efektywności władzy publicznej mierzy się tym, jak dalece jej działania są społecznie akceptowane. Nie musimy jej kochać, ale mamy ją rozumieć i aprobować jej ruchy. Uda się to tylko wtedy, gdy będziemy wspólnie pochylać się nad rozwiązywaniem ważkich problemów. To władza ma zaprosić partnerów do pracy nad lokalnym rozwojem, który ma przynieść poprawę jakości życia – przekonywał Andrzej Potoczek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wreszcie o chrześcijańskim liderze biznesu i jego działalności na rzecz dobra wspólnego mówił ks. prof. dr hab. Ireneusz Mroczkowski z WSD w Płocku. – Aktywność przedsiębiorcy, który czyni sobie ziemię poddaną, to klasyczna działalność na rzecz dobra wspólnego – zauważył ksiądz etyk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół