• facebook
  • rss
  • Patriotyzm jak ogień

    am wp dt wo

    |

    Gość Płocki 10/2015

    dodane 05.03.2015 00:00

    Tego święta wciąż się uczymy i odkrywamy jego bohaterów. Na szczęście, na północnym Mazowszu nie brakuje pomysłów, młodych głów i pasji odkrywania historii ludzi niezłomnych.

    Marsze, biegi, koncerty, modlitwa przy grobach i tablicach żołnierzy wyklętych, wreszcie wystawy i prelekcje – to formy upamiętnienia bohaterów reżimu komunistycznego w naszym regionie.

    „Jedenasta” przywrócona płocczanom

    Por. Stefan Bronarski ps. „Liść”, por. Jan Przybyłowski ps. „Onufry”, por. Franciszek Majewski ps. „Słony” oraz 35 pozostałych żołnierzy z 11 Grupy Operacyjnej NSZ zostało upamiętnionych tablicą, która zawisła na budynku kościoła parafii św. Stanisława Kostki w Płocku. Podczas niedzielnych uroczystości odsłonili ją: Stanisława Kotlewska, córka Stanisława Konczyńskiego ps. „Kunda”, Ryszard Denst, brat Tadeusza Densta, ps. „Alojzy”, oraz senator Marek Martynowski, członek Stowarzyszenia Historycznego im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ. Stowarzyszenie to stara się przypominać i odkłamywać losy 11 Grupy Operacyjnej NSZ, która była jedną z największych organizacji bojowych na Mazowszu Północnym w czasie drugiej konspiracji niepodległościowej. Ceremonię przy tablicy poprzedził koncert zorganizowany na Starym Rynku oraz marsz pamięci ulicami miasta. Po raz pierwszy w Płocku z projektem muzycznym „Panny Wyklęte” wystąpił Darek Malejonek, jego formacja Maleo Reggae Rockers oraz znane wokalistki, m.in. Kasia Kowalska, Marika, Lilu. Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł na Stanisławówkę. W wydarzeniu uczestniczyło kilkuset płocczan, w tym członkowie i sympatycy stowarzyszenia historycznego, harcerze, młodzież, płoccy kibice, oraz członkowie grup rekonstrukcyjnych.

    Z wyklętymi na piersi

    W Płocku, Ciechanowie, Makowie Mazowieckim i Nasielsku odbyły się biegi „Tropem wilczym” – Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Każdy z uczestników otrzymał okolicznościową koszulkę z sylwetką jednego z żołnierzy wyklętych. Na mecie zaś na wszystkich czekały pamiątkowe medale. W Ciechanowie wśród ponad 500 uczestników biegu na 1963 metry oraz na 5 kilometrów znalazł się m.in. prezydent miasta Krzysztof Kosiński i jego zastępca, Krzysztof Kacprzak. – Cieszymy się, że te obchody zorganizowały razem miasto i powiat, że tylu starszych i młodszych wzięło udział w biegu dla upamiętnienia żołnierzy wyklętych. Chcieliśmy, aby ci prawdziwi bohaterowie nas zjednoczyli – powiedział Krzysztof Kacprzak. Obchody odbyły się również przed dawną siedzibą Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki. W Makowie Mazowieckim i w Przasnyszu zorganizowano okolicznościowe wystawy. W przasnyskim Muzeum Historycznym odbyła się prelekcja historyka regionalisty Wojciecha Łukaszewskiego o żołnierzach wyklętych z tamtego regionu.

    Inspiracja dla młodzieży

    W Płońsku, w dużej mierze dzięki Jednostce Strzeleckiej 1006 Płońsk, kultywuje się pamięć o żołnierzach niezłomnych w mieście. Właśnie oni w ubiegłą niedzielę, przed płońskimi świątyniami, rozdawali biało-czerwone flagi, okolicznościowe nalepki „Cześć Waszej pamięci, Żołnierze Wyklęci. Płońsk pamięta!” oraz ulotki z życiorysami kilku partyzantów, w tym tych, którzy walczyli na ziemiach płońskich i okolicach: Zygmunta Ciarki, Marcelego Gajewskiego i Bronisława Urbańskiego. Żołnierzy wyklętych upamiętniono przed tablicą na dziedzińcu kościoła parafii pw. św. Michała Archanioła. Tam przypominano również słowa zamordowanego przez bezpiekę majora Zygmunta Szendzielorza, ps. „Łupaszka”: „Nie jesteśmy żadną bandą, jak nas nazywają zdrajcy i wyrodni synowie naszej Ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek polskich. Niejeden z waszych ojców, braci i kolegów jest z nami. My walczymy o świętą sprawę, za wolną niezależną i sprawiedliwą i prawdziwie demokratyczną Polskę...”.

    Łączą i dzielą

    W okolicach Nasielska, w Popowie Borowym, złożono kwiaty przy krzyżu upamiętniającym żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z oddziału starszego sierżanta Mieczysława Dziemieszkiewicza, ps. „Rój”, poległych 23 czerwca 1950 roku w Popowie. W pułtuskiej bazylice uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 3 im. bp. A. Noskowskiego przedstawili program artystyczny „Zwycięzcy nie umierają”. Przypomnieli w nim tragiczne lata powojenne i niezłomnych bohaterów. Narrator opowiadał historię swojego dziadka, który doświadczył prześladowań UB i NKWD. Towarzyszyli mu młodzi ludzie, którzy nie wiedzieli, kim byli żołnierze wyklęci. Po drugiej stronie sceny powstańcy składali przysięgę, śpiewali o walce z wrogiem ojczyzny i wspominali pomordowanych, których miejsca pochówku nikt nie zna … Spektakl zakończył śpiew „Modlitwy dziewczyńskiej”, która wzruszyła nie tylko słuchaczy, ale i samych wykonawców. Po południu osobne obchody na cmentarzu I zorganizowały organizacje prawicowe z Pułtuska i okolic.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • olewający to
      10.06.2015 05:27
      Kiedyś było prymitywne fałszowanie historii przez komuchów- bohaterami byli zbrodniarze z UB, teraz też jest prymitywne fałszowanie historii przez nacjonalistów-nazistów- teraz bohaterami są zbrodniarze z NSZ. Jedni się już skompromitowali, drudzy się teraz kompromitują
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół