• facebook
  • rss
  • Bal bez wspomagania

    dodane 29.01.2015 00:00

    Od czterech lat wspólnota Domowego Kościoła z Przasnysza zaprasza do świetnej bezalkoholowej zabawy.

    Tym razem około 100 osób wypełniło salę balową w Szkole Podstawowej nr 2 w Przasnyszu, a wodzirej Piotr Folwarski z zespołem Verus z podwarszawskiego Grodziska Mazowieckiego zapewnili wyśmienitą zabawę. Gośćmi balu mieli być również ojcowie kapucyni z Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości z Zakroczymia.

    Od wiosny 2014 systematycznie raz w miesiącu odwiedzają oni Przasnysz i prowadzą w Miejskim Domu Kultury spotkania nie tylko dla środowisk trzeźwościowych. Kapucyni na bal jednak nie dotarli, stąd z Zakroczymia nadszedł list do uczestników balu. „Kochani – czas zabawy i karnawału to czas weryfikacji naszego trzeźwego patrzenia na rzeczywistość. Jest już dużą sztuką odmówić sobie alkoholu i pozbawić się zgubnej – ale jednak przyjemności. Jest jednak jeszcze większą sztuką dać w to miejsce – mądrze i odpowiedzialnie – w imię Boże coś innego, coś lepszego. Bóg, który kocha, chce naszego szczęścia. Dlatego naszym wielkim zadaniem jest nauczyć siebie i innych jak być szczęśliwymi ludźmi. Jak mądrze żyć, nie gubiąc relacji ze Stwórcą, który zaspokaja wszystkie ludzkie pragnienia i który jest Bogiem daru, Bogiem szczęścia. Wprowadzajmy więc siebie nawzajem w tajniki szczęśliwej trzeźwości, jak również, a może przede wszystkim, ukazujmy, jak przeżywać radość, dobroć, szczęście i miłość z Siłą większą niż my sami. Bez doświadczenia tych podstawowych wartości, bez szczęścia niemożliwe jest wchodzenie w rzeczy trudne, w pracę nad sobą” – napisał o. Adam Michalski, dyrektor zakroczymskiego Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości. – Bal bezalkoholowy już od czterech lat oferuje w naszym mieście „dobrą, radosną, szczęśliwą i pełną miłości” zabawę karnawałową oraz wspólne spędzanie wolnego czasu – mówi Andrzej Dołęga z Domowego Kościoła, współorganizator balu. Uczestnicy zabawy wsparli również finansowo Szkołę Podstawową nr 2, w której bal się odbywał. – Cieszyliśmy się wszystkimi, którzy przybyli na bal: było 50 par, w tym część spoza Przasnysza. Szczególnie ucieszyły nas te osoby, które przybyły po raz pierwszy. W czasie zabawy mówili, że nie spodziewali się tak dobrej 9-godzinnej zabawy, bo bawiliśmy się aż do czwartej nad ranem – opowiadał Andrzej Dołęga. W kuluarach pojawił się pomysł, aby zorganizować bezalkoholowy bal sylwestrowy, bo dobra, bezalkoholowa zabawa naprawdę wciąga.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół