• facebook
  • rss
  • Anioły, diabły i… droga Ewangelii

    Agnieszka Kocznur, Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 01/2015

    dodane 01.01.2015 00:15

    Wiara. W diecezji płockiej aż w 9 miejscach przejdą w tym roku orszaki Trzech Króli. Szacuje się, że w zeszłym roku wzięło w nich udział ponad 20 tysięcy wiernych z naszej części północnego Mazowsza.

    Na uliczne jasełka, organizowane w uroczystość Objawienia Pańskiego, ma apetyt coraz więcej miast, także tych niewielkich. W naszej diecezji pierwszy był Płock, potem dołączały kolejne ośrodki: Rypin, Płońsk, Przasnysz, Pułtusk, Sierpc, Radzanów, a w obecnym roku kolorowy korowód przejdzie też w Gostyninie i Nasielsku. W tym roku pod hasłem: „Pokój – Radość – Rodzina”. – Idziemy, żeby naprawdę towarzyszyć Trzem Królom w drodze do betlejemskiego żłóbka, do Jezusa, Maryi i Józefa, a potem wracać „inną drogą”, drogą Ewangelii, do swoich domów – tak mówił bp Piotr Libera podczas drugich ulicznych jasełek w stolicy diecezji.

    Nie tylko w miastach

    W Płocku przed 4. orszakiem praca wre już od połowy września. OTK tym razem wyruszy sprzed teatru na Nowym Rynku i dotrze do Stanisławówki. Trasa, zabezpieczana przez służby mundurowe, będzie wiodła jednym pasem alei Jachowicza, co gwarantuje, że miasto nie zostanie zablokowane. – Zaplanowano sześć scen. Pierwsza, przed teatrem, to scena z Herodem. W tej roli wystąpi Mariusz Pogonowski. Dalsze scenki będą przy siedzibie zespołu „Dzieci Płocka”, przy szkole podstawowej, Gimnazjum nr 6, przy dużym skrzyżowaniu alei Jachowicza z Kilińskiego – tu będzie scenka walki dobra ze złem w wykonaniu Petroklezji. I na koniec, w kościele św. Stanisława Kostki, odbędzie się pokłon Trzech Króli, w których postacie wcielą się: ks. Krzysztof Jaroszewski, Kazimierz Urbaniak, prezes SRK i Ejiotor Namaka, lekarz – mówi Dorota Dądzik, na co dzień wykładowca i pedagog, a w płockim OTK od początku w roli narratora.

    Kazimierz Cieślik, stojący na czele komitetu organizacyjnego, wymienia ważne elementy tego przedsięwzięcia: udział „ułanów”, czyli Stowarzyszenia Patria Polonia, śpiew w wykonaniu góralskiego zespołu, obecność tzw. straży ojcowskiej i rodzinny konkurs szopek bożonarodzeniowych, którego rozstrzygnięcie odbędzie się w finale OTK, po Mszy św. pod przewodnictwem bp. Piotra Libery, w Stanisławówce. Płocki orszak zapowiada się bardzo kolorowo; ma być mnóstwo koron i flag z Fundacji OTK. Organizatorzy wyjawiają, że prawdopodobnie pojawią się też motocykliści; na pewno nie zabraknie dzieci z ognisk misyjnych, które będą wręczać uczestnikom karteczki z listami od misjonarzy. Pierwszą wioską w diecezji, która podjęła się organizacji orszaku, był Radzanów nad Wkrą. Było to marzenie proboszcza ks. Jerzego Piątka, który podzielił się zadaniami z wikariuszem ks. Sebastianem Krupniewskim i wspólnymi siłami dopięli swego. – Ja zająłem się scenariuszem i młodzieżą, a ksiądz proboszcz angażowaniem dorosłych. Docieraliśmy do ludzi, zachęcaliśmy i udało się – opowiada ks. Sebastian. W radzanowskim orszaku po raz pierwszy w Dzieciątko Jezus wcieli się kilkuletni chłopiec, który będzie szedł w korowodzie z Maryją i Józefem. Niewątpliwą atrakcją będą dwa wielbłądy. Jeden na pewno będzie osiodłany i będzie można zrobić sobie z nim zdjęcie. – W ubiegłym roku szło z nami 1,5 tys. ludzi, więc liczymy, że w tym roku będzie nas jeszcze więcej. Wszystko jest już przygotowane. Cieszymy się, że Radzanów znów będzie rozśpiewany – mówi proboszcz ks. Piątek. – Cieszę się, że orszaki stają się coraz popularniejsze. To także forma nowej ewangelizacji, poprzez teatr, śpiew, różne atrakcje, ale najważniejsza jest Eucharystia. Pamiętajmy, że idziemy na Mszę, spowiadamy się i przyjmujemy Komunię św. Jeśli tego nie ma, to na nic nasze orszaki – dodaje ks. Krupniewski. – Jako ksiądz mam zaprowadzić ludzi do Chrystusa, do komunii. To jest najważniejsza istota tego wydarzenia. Jeśli ludzie przychodzą do kościoła i przyjmują Komunię, to wtedy mamy sukces – zaznacza.

    Wielka premiera

    Po raz pierwszy orszak wyjdzie na ulice Gostynina i Nasielska. – Od kilku lat trochę z zazdrością patrzyliśmy na inne miasta, gdzie odbywał się OTK, a u nas tego nie było – mówi Robert Idzikowski, katecheta z parafii Miłosierdzia Bożego i koordynator przedsięwzięcia w Gostyninie. To właśnie z tej parafii wyjdzie korowód i dotrze do parafii św. Marcina. – Chcemy uczestniczyć w tym dziele ewangelizacyjnym, by ludzie wyszli z domów i przeżyli coś duchowo w ramach wspólnoty, coś innego niż tradycyjna liturgia – przyznaje ks. Sławomir Wiśniewski, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego. – Wydaje mi się, że ciekawym i ważnym momentem będzie odczytanie przez księdza proboszcza komentarza wyjaśniającego idee: prawdy, dobra i piękna, uobecnianej przez każdego z Trzech Króli – wyjaśnia Idzikowski. Walka aniołów z diabłami odbędzie się na największym skrzyżowaniu miasta, gdzie odnotowano sporo wypadków. – Opieramy się w tym przedsięwzięciu przede wszystkim na osobach zaangażowanych w duszpasterstwa w naszych parafiach. Włączają się młodzież oazowa i grupa z parafialnego biura ŚDM – zaznacza ks. Wiśniewski. – Fundacja OTK jest wymagająca. Mam cały segregator korespondencji – mówi wikariusz ks. Grzegorz Ostrowski, koordynator wydarzenia w Nasielsku. W tym mieście pierwszy orszak pokona niedużą trasę z kościoła św. Wojciecha na skwer św. Jana Pawła II, gdzie będzie stała zadaszona scena. Tu odprawiona zostanie Msza św. polowa, a po niej jasełka wykonają dzieci ze Szkoły Podstawowej im. S. Starzyńskiego, a koncert kolęd chór parafialny „Lira”. – Dzieci, które wezmą udział w jasełkach, to kolędnicy z ogniska Papieskich Dzieł Misyjnych. Będzie to dla nich finał świątecznego kolędowania w domach naszej parafii – dodaje ks. Grzegorz. W Nasielsku na pewno będzie rzeka koronowanych głów, bo organizatorzy zamówili 1,5 tys. koron. Trzej królowie (ks. koordynator, burmistrz Nasielska i wicedyrektor szkoły) pojadą bryczką.

    Czas dla rodziny

    Organizatorzy, koordynatorzy, wolontariusze nie mają wątpliwości, że orszak to potrzebne dzieło. – To kształtowanie pewnych postaw, ukierunkowywanie na rodzinę, która obecnie ma dla siebie coraz mniej czasu. Radość kolędowania na OTK zaczyna się od konkursu, w którym rodziny wspólnie mają wykonać szopki. To pierwszy krok, potem jest orszak – modlitwa, przejście, spotkanie, które często ma swoje przedłużenie gdzieś w domu u cioci, wujka, babci, na wspólnym obiedzie – opowiada dr Dorota Dądzik, zaangażowana w organizację płockiego OTK. Także dyrektor szkoły podstawowej w Nasielsku widzi walory społeczne tego wydarzenia. – Ja myślę, że to wspaniały pomysł, bo to bardzo jednoczy ludzi na wspólnym kolędowaniu i przeżywaniu tego wydarzenia. Rodzice dzieci z naszej szkoły, szczególnie tych młodszych, bardzo chętnie pomagają przygotować stroje jasełkowe – wspomina Agnieszka Mackiewicz. Koordynator pierwszego orszaku w Gostyninie zwraca uwagę na dużą otwartość mieszkańców, co pokazuje, że jest zapotrzebowanie na taką formę świętowania. – Jestem bardzo zaskoczony tak pozytywnym odzewem wśród ludzi, którzy chcą manifestować swoją wiarę – mówi Robert Idzikowski. W Przasnyszu, gdzie orszak przejdzie po raz drugi, łącząc trzy barwne korowody z trzech świątyń parafialnych, cieszy organizatorów duża otwartość młodzieży. – W przygotowania chętnie włączają się uczniowie przasnyskich szkół, harcerze, różne instytucje, organizacje oraz osoby prywatne. Bardzo cieszy, że właściwie nikt nie odmawia pomocy. Wiele firm ofiarowało swoje produkty bezpłatnie – mówi Rafał Witkowski, koordynator OTK w Przasnyszu, na co dzień organista w przasnyskiej farze. Zdaniem ks. Wiesława Koska, proboszcza u św. Mateusza w Pułtusku, Orszak Trzech Króli jest wspaniałą okazją, aby cieszyć się naszą wiarą. – Odzyskaliśmy święto, dzień wolny i tego dnia możemy dać świadectwo wiary. Pokażmy ją na zewnątrz, na ulicach naszych miast – apeluje ks. Kosek. – My wszyscy uczestniczymy w królestwie i wszyscy jesteśmy królami różnych stworzeń przez to, że jesteśmy dziećmi Pana Boga. Nie jest to powód do pychy, ale do radości. •

    Orszaki w diecezji

    Gostynin. Orszak rozpocznie Msza św. o godz. 11 w parafii Miłosierdzia Bożego. Po liturgii wyruszy ulicami miasta do parafii św. Marcina, współorganizującej wydarzenie. Nasielsk. Orszak wyruszy sprzed kościoła pw. św. Wojciecha o godz. 11.30 i przejdzie na skwer im. Jana Pawła II. Msza św. o godz. 12, a po niej jasełka i koncert kolęd. Płock. O godz. 11 sprzed Teatru Dramatycznego wyruszy korowód, który przejdzie ul. Jachowicza do kościoła pw. św. Stanisława Kostki. O 12.00 w Stanisławówce zostanie odprawiona Msza św. Będzie też finał konkursu OTK. Płońsk. O 12.30 w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego rozpocznie się Msza św. Godzinę później wyruszy orszak, który przejdzie ulicami miasta i zakończy się na rynku wspólnym kolędowaniem. Przasnysz. Po Mszy św. o 11.30 u ojców pasjonistów i w parafii Chrystusa Zbawiciela oraz o 12.00 z fary wyruszą trzy orszaki, które poprowadzą królowie. Wszyscy spotkają się na rynku miejskim, gdzie odbędą się jasełka. Pułtusk. O 12.00 rozpocznie się Msza św. w bazylice kolegiackiej. Następnie przez rynek i ulicami miasta wyruszy orszak, aby oddać pokłon Dzieciątku Jezus. Radzanów n. Wkrą. O 12.00 z kościoła parafialnego wyruszy orszak, który przejdzie ulicami miasta. Na jego zakończenie odbędzie się Msza św. Rypin. O 12.00 z placu Nowego Rynku wyruszy Orszak Trzech Króli, aby oddać pokłon Dzieciątku Jezus w szopce ustawionej przed kościołem parafii św. Stanisława Kostki. Orszak zakończy Msza św. o 13.00. Sierpc. Trzy orszaki wyruszą z trzech parafii, by połączyć się w jeden korowód. O godz. 13 OTK wyruszy sprzed klasztoru i o 13.45 dotrze do Centrum Kultury i Sztuki, gdzie odbędzie się złożenie darów i pokłon królów Dzieciątku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół