• facebook
  • rss
  • Moc w spojrzeniu miłości

    Dawid Turowiecki

    |

    Gość Płocki 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    – Czy ktoś widział Boga? – od tego pytania rozpoczęła swe rozważania w płońskim kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego s. Anna. – Każdy teraz pewnie boi się podnieść rękę, by ktoś nie zapytał go o adres dilera, od którego bierze narkotyki…

    Cała siostra Anna: prawdziwa, skromna, charyzmatyczna, tryskająca humorem. Osoba, która jak mało kto zna prawa ulicy. Od kilkunastu lat bowiem pomaga ofiarom handlu ludźmi, kobietom zmuszanym do prostytucji.

    – Pytań „dlaczego?” mam cały strych. Jedno wiem na pewno: jako chrześcijanie jesteśmy powołani, by mówić o miłosierdziu Boga, nie jesteśmy od oceniania – głosiła. – Myślicie, że nie widzieliście Boga? To się mylicie. Stoję przed wami jako człowiek, który doświadcza Boga żywego. Wkurzam się na śmierć i cierpienie, kłócę się z moim Panem, ale doświadczam Go w momencie, gdy myślę o tych wszystkich ludzkich spojrzeniach miłości, które dają największą moc oraz odwagę, pozwalają być dobrym i robić piękne rzeczy, aż chce się rano wstawać – mówiła założycielka Stowarzyszenia Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej. – Miłość jest wyborem, tak jak i zresztą wiara. Idę do mojego Pana po siłę i chleb, bo jako człowiek jestem słaby, denerwuję się, ranię. Proszę Go, żeby wchodził ze swoją mocą i uzdrawiał, aby dał moim dzieciom to, czego ja nie mogłam, nie mogłem im dać – przekonywała siostra zakonna. – Dziecko ma prawo do mamy i taty. Nie niszczcie sobie nawzajem obrazów. Niech dziecko zachowa wszystko to, co najpiękniejsze z taty i mamy, bo to stanowi dla niego największą siłę – zwracała się do rodziców. – Młody, nie musisz mieć na koncie, ale jeżeli czujesz się kochany, to poczujesz tę moc do działania. Największą biedą dzisiejszego świata jest brak więzi. Siostra Anna Bałchan przyznała, że za największy zaszczyt uważa powołanie przez Boga do towarzyszenia innym. – Obojętnie, gdzie Bóg cię postawi. Możemy być światłem, nadzieją i lampą – wskazywała działaczka społeczna, która do pełnienia swej posługi wykorzystuje również talent muzyczny, śpiewając autorskie piosenki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół