• facebook
  • rss
  • Pamięć, która chwyta za serce

    Dominik Nowakowski

    dodane 18.11.2014 13:14

    Martyrologia pokolenia wojennego i współczesnych chrześcijan były głównymi wątkami IX Płońskich Zaduszek Muzycznych.

    Gościem specjalnym wydarzenia, które nosiło tytuł: ”Pamięć za serce”, była siostra zakonna Anna Bałchan. - Jako organizatorzy cenimy sobie cykliczne listopadowe spotkania, które integrują lokalną społeczność, uwrażliwiają kolejne młode pokolenia na historię regionu  oraz wychowują w duchu uniwersalnych i ponadczasowych wartości chrześcijańskich – mówiła przed pierwszym występem młodych artystów Marzena Kunicka ze Szkoły Muzyki i Tańca ”Nutka”, która to wspólnie z zespołem Miejskiej Biblioteki Publicznej  w Płońsku od lat jest główną inspiratorką przedsięwzięcia, tym razem zorganizowanego w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego.

    W inicjatywę włączyli się solidarnie przedstawiciele wszystkich płońskich szkół, którzy wespół z chórem i solistami oraz członkami Jednostki Strzeleckiej 1006, jak i grupą muzyków uraczyli liczną publiczność refleksyjnym spektaklem osnutym wokół kresu ziemskiej wędrówki. 

    Wiele miejsca poświęcono narastającemu prześladowaniu chrześcijan. – O gnębieniu w tym świecie chrześcijan wiemy za mało, by poczuć boleśnie, że to chodzi o naszych współbraci. Za mało, aby zapłakać nad losem owdowiałych sióstr, osieroconych dzieci, okaleczonych braci. Za mało, by obudzić nasze sumienia i zrobić coś więcej wobec dręczonych wiernych Chrystusowi, współczesnych męczenników – mówili uczniowie Gimnazjum nr 1 im. Papieża św. Jana Pawła II.

    Młodzież opowiadała ponadto o męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego oraz ks. Jerzego Popiełuszki.

    Okrutne czasy II wojny światowej przywoływano sięgając po fakty z życia uczestników tajnego nauczania. Odegrana scenka rozstrzelania skatowanego przez hitlerowców mężczyznę, nawiązywała do wymordowania na płońskich Piaskach w ’45 roku dziesiątek młodych ludzi, w tym żołnierzy AK. Ukazano również tragiczny los, a zarazem bohaterstwo Dzieci powstania warszawskiego.

    - Byłaś jak niezwykły kwiat. Ktokolwiek spotkał cię na swojej drodze, nigdy już cię nie zapomniał. Pisałaś w pamiętniku, że im więcej cierpisz tym bardziej czujesz obecność Boga i jesteś szczęśliwa. Wierzymy, że miłość pokonuje śmierć, Alu. Dziękujemy, pamiętamy i kochamy… – wracały pamięcią do zmarłej na skutek choroby koleżanki, niespełna 17-letniej Alicji Wiśniewskiej, uczennice z Gimnazjum nr 2 im. B. Chrobrego.

    W poszczególne części widowiska uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 im. S. Wyspiańskiego wpletli polskie modlitwy patriotyczne.

    O szacunku do korzeni przodków mówiła siostra Anna Bałchan ze Stowarzyszenia Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej w Katowicach. – Chcę modlić się za świętych niekanonizowanych. A któż to taki? To ludzie, którzy patrzyli na nas z miłością. Czy pamięta pani swoją mamę, babcię, ich siłę miłości? Przypomnijcie sobie – zwracała się w stronę publiczności tzw. streetworkerka. – Człowiek osamotniony, porzucony choruje. Największą mocą dla niego jest spojrzenie miłości – dodawała siostra Anna, która za największy zaszczyt uważa, że Bóg powołał ją do tego, aby towarzyszyć innym, potrzebującym pomocy. – Obojętnie, gdzie On was postawi, możemy być światłem, nadzieją i lampą – mówiła s. Anna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół