• facebook
  • rss
  • Zaczyna się od dobrych nawyków


    Agnieszka Małecka


    |

    Gość Płocki 43/2014

    dodane 23.10.2014 00:00

    Istnieje dopiero dwa miesiące, jest maleńka, ale jej założyciele i nauczyciele wierzą, że dzieci tu nie zabraknie.

    Nazwa „Żywioły” dobrze oddaje temperament ośmiu pierwszoklasistów, którzy w tym roku rozpoczęli naukę w tej szkole. Za nimi już pierwsze wspólne Święto Nauczyciela i pasowanie na ucznia pierwszej klasy. Ceremonia była okazją do prezentacji umiejętności dzieci oraz wartości wychowawczych, jakimi chce kierować się placówka. – Ta szkoła ma tak wychowywać dzieci, by stawały się osobami pewnymi tego, w co i jak wierzą, mówili nam rodzice ze Stowarzyszenia „Integritas”, gdy w maju krystalizowała się idea niepublicznej podstawówki. 


    Inne podejście


    – Naprawdę jesteśmy z mężem zadowoleni, bo widzimy, że to był dobry krok – ocenia Marta Frączak z Płońska, mama pierwszoklasistki Mai. – Zdecydowaliśmy się posłać córkę do tej szkoły, bo jest mała, lekcje trwają od godziny 8 do 13, czyli w czasie, gdy umysł dzieci jest najbardziej chłonny. 
Pani Marta opowiada, że w pobliskich szkołach publicznych lekcje są na zmiany, dzieci trzy razy w tygodniu wychodzą ze szkoły nawet o 17. – Po drugie jest tu bardzo ciekawa oferta zajęć pozalekcyjnych: teatralnych, z rzeźby, dwa razy dodatkowy angielski, zabawy z francuskim – opowiada pani Marta. 
Już po miesiącu chodzenia dzieci do szkoły rodzice dostrzegają pozytywne zmiany. – Mamy dobry kontakt z nauczycielami, widać, że do każdego dziecka podchodzą indywidualnie. Możemy liczyć na to, że gdy dziecko przejawia jakieś zdolności, to otrzymuje więcej zadań z tego tematu– mówi mama Mai.
Przyznaje, że dotychczas sprawdza się ciekawa metoda wychowawcza, stosowana w szkole prowadzonej przez „Integritas”. – Dzieci dostają pomocnicze tabelki, w których otrzymują punkty np. za porządek – wyjaśnia.
Na stronie internetowej stowarzyszenia można odszukać m.in. wrześniowy plan wychowawczy, złożony z prostych, ale ważnych czynności, np.: „porządkuję swoje biurko”; „po przyjściu do domu wieszam kurtkę i zostawiam uporządkowane buty”. W ten sposób uczniowie każdego miesiąca – zarówno w szkole, jak i w domu – mają kształtować w sobie kolejne dobre nawyki, a w szerszym sensie swój charakter.
– W tej szkole nie ma zajęć typowo dydaktycznych, są dydaktyczne połączone z opiekuńczo-wychowawczymi. Chcę, by nasi uczniowie nauczyli się samodzielności, i choć mają koleżankę czy kolegę obok siebie, to starają się nimi nie wyręczać – wyjaśnia Grażyna Bytner, wychowawca klasy I w SP „Żywioły”. 
Pani Grażyna i pozostała kadra szkoły uczestniczą obecnie w specjalnym kursie tutoringu, czyli systemu edukacji spersonalizowanej. Tutor to po prostu opiekun, nauczyciel, pośrednik między uczniem i rodzicami, który na podstawie rozmów i obserwacji opracowuje indywidualny program wychowawczo-edukacyjny dla dziecka. 
– Chcemy, by to, czego uczymy dzieci w szkole, miało przełożenie na pracę i ich życie w domu. To wszystko jest sporym wyzwaniem, ale rodzice są chętni do współpracy – mówi nauczycielka.


    Dojrzewanie owocu


    Niepubliczna Szkoła Podstawowa „Żywioły” to inicjatywa i owoc determinacji kilku małżeństw z Płońska i okolicznych miejscowości. Mimo różnych zawodów i doświadczeń łączą ich podobna wizja edukacji, ściśle związanej w wychowaniem, odniesienie do podobnych wartości, a także wspólne spojrzenie na dobro dziecka.
Dzięki pomocy władz gminy Płońsk szkoła otrzymała pomieszczenia w budynku w podpłońskim Arcelinie, gdzie już mieszczą się publiczna szkoła podstawowa i przedszkole. Placówka dostała uprawnienia szkoły publicznej, ale w najbliższym czasie czeka ją ważny egzamin – wizytacja z kuratorium oświaty, która je potwierdzi. „Żywioły” to pierwsza w tym regionie tego rodzaju placówka, dlatego nauczyciele zdają sobie sprawę, że jest ona trochę na celowniku. Jak przyznaje jej dyrektor Zbigniew Bieńkowski, szkoła potrzebuje teraz spokoju, by okrzepnąć, by ten owoc dojrzał.
– Ja wierzę, że tu dzieci nie zabraknie. Ważne są dla nas wymogi edukacyjne, ale naszym głównym celem jest wychowanie. Wierzymy w to głęboko, że jeżeli wychowamy porządnego człowieka, porządnego obywatela, to on potrafi sam pogłębiać swoją wiedzę. Chcemy jednocześnie, by każde dziecko w tej szkole pozostało sobą i odczuwało radość z tego faktu, przy czym określone normy zachowania muszą być przestrzegane – mówi dyrektor placówki.
Szkoła, prowadzona przez Stowarzyszenie „Integritas”, wyraźnie odwołuje się do wartości chrześcijańskich, chociaż nie ma charakteru konfesyjnego. Oczywiście odbywa się tu katecheza, jest modlitwa przed posiłkami, a w harmonogramie wydarzeń na ten rok szkolny zaplanowany jest udział dzieci w akcji kolędników misyjnych i Orszaku Trzech Króli w Płońsku. – Straszono mnie, że to szkoła katolicka, ale nie odczuwamy tu żadnego przymusu. Myślę, że to, iż stawia się tu na wychowanie, zaprocentuje – mówi z przekonaniem pani Marta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół