• facebook
  • rss
  • Nie tylko zbiórki i pieczenie ciast

    dodane 02.10.2014 00:00

    O diecezjalnych przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku w Krakowie opowiada ks. Rafał Grzelczyk, diecezjalny duszpasterz młodzieży i koordynator ŚDM w diecezji, w rozmowie z Agnieszką Kocznur.

    Agnieszka Kocznur: Coraz więcej słyszymy o duchowych i organizacyjnych przygotowywaniu do ŚDM. W jaki sposób nasza diecezja szykuje się na to szczególne wydarzenie?

    Ks. Rafał Grzelczyk: Diecezja rozpoczęła przygotowania od Niedzieli Palmowej, od tworzenia i przeszkolenia parafialnych centrów Światowych Dni Młodzieży. Od tego czasu możemy mówić o intensywnej pracy na rzecz ŚDM. Cały czas promujemy to wydarzenie, najpierw na pielgrzymce do Częstochowy, gdzie głosiliśmy konferencje o ŚDM, a ostatnio w Rostkowie, gdzie rozstawiliśmy specjalny namiot informacyjny. Tam też odbyły się spotkania wszystkich parafialnych grup ŚDM. Takie grupy działają już bardzo aktywnie m.in. w Pułtusku, Płocku-Imielnicy, Krzynowłodze i Rypinie. Tam młodzi sami wymyślają różne akcje i promują ŚDM, np. organizują festyny, pieką ciasta i zbierają pieniądze dla młodzieży ze Wschodu, wspierając akcję „Bilet dla Brata”. To projekt polskich wolontariuszy, którego zadaniem jest pomoc młodym pielgrzymom ze Wschodu, aby mogli przyjechać na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Wolontariusze korzystają z naszych podpowiedzi, ale sami też wymyślają różne ciekawe inicjatywy. W przygotowania zaangażowanych jest aż 700 osób z całej diecezji.

    Czy wiadomo już, ile młodych osób z różnych stron świata będzie gościć diecezja płocka?

    Musimy być przygotowani na przyjęcie pięciu tysięcy młodych. Na razie jeszcze nie działa ogólnopolski system rejestracyjny, więc tak naprawdę większość grup będzie się zgłaszała, gdy ruszy rejestracja centralna. Wiemy już jednak, że chęć przyjazdu do nas wyrazili Włosi, Amerykanie i Brazylijczycy. W Krakowie na wydarzeniach centralnych spodziewanych jest 2–3 mln ludzi. Należy jednak pamiętać, że z grup zagranicznych, które przyjeżdżają, nie każda jest zobowiązana do uczestniczenia w tygodniu misyjnym poprzedzającym ŚDM. Szacuje się, że tych, którzy będą uczestniczyli w tygodniu misyjnym, a następnie spędzą tydzień w Krakowie, będzie około 500 tysięcy. Będą oni rozesłani do wszystkich polskich diecezji. Niektórzy zorganizują sobie w tym czasie wycieczki, zwiedzanie naszego kraju, i zakończą to wydarzeniami centralnymi obchodami w Krakowie, inni zaczną od Krakowa i potem będą zwiedzać Polskę. Są też grupy, które łączą to wszystko.

    Co powinniśmy wiedzieć i jakie wymagania spełniać, jeśli zdecydujemy się przyjąć pod swój dach młodzież przybywającą na ŚDM?

    Przede wszystkim należy zgłosić się do swoich parafii i proboszczów i powiedzieć im, że jesteśmy gotowi przyjąć młodzież. Można też zgłaszać się do nas, do centralnego biura diecezjalnego ŚDM. W tym roku podczas kolędy księża będą pytali rodziny, czy zechcą przyjąć zagranicznych gości. Cały przyszły rok będzie także przeznaczony na szukanie chętnych. Przewidujemy, że będzie nam potrzebnych około 2,5 tys. rodzin, które przyjmą po dwie lub trzy osoby. Nie mamy szczególnych wymogów. Trzeba mieć chęć, otworzyć dom i swoje serca. Nie należy obawiać się nieznajomości języka przyjezdnych, tu bariera językowa nie jest przeszkodą. Młodzież nie oczekuje też luksusów, będzie miała ze sobą karimaty. Warto podkreślić, że te dni praktycznie będą spędzali poza miejscem zakwaterowania, uczestnicząc w programie tygodnia misyjnego. Dla rodzin, które zdecydują się na taką pomoc, zorganizujemy specjalne spotkania i pomożemy im przygotować się na przyjęcie młodych gości.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół