• facebook
  • rss
  • Tu rośnie nadzieja

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 39/2014

    dodane 25.09.2014 00:00

    To była szczególna miesięcznica. Do parafii w Trzepowie, gdzie powoli rośnie las upamiętniający ofiary katastrofy z 2010 roku, przyjechało kilka rodzin smoleńskich.

    Od 3 lat co miesiąc Płocki Park Pamięci w parafii św. Aleksego gromadzi bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej. Modlą się razem z mieszkańcami parafii i miasta, którzy bezinteresownie opiekują się drzewkami upamiętniającymi każdą z 96 osób. To ta wspólnota modlitewna, ponad wszelkimi podziałami, składa się na fenomen miejsca pamięci, stworzonego z naturalnych pomników – dębów.


    Na wrześniowej uroczystości, niedługo przed trzecią rocznicą powstania parku, w tej parafii na płockich peryferiach gościli: Małgorzata Wypych i państwo Wypychowie, Lucyna Gągor, Beata Lubińska, a także Danuta Przewoźnik, która dziękowała za inicjatywę stworzenia takiego miejsca.
– Modlitwa, którą otaczacie naszych bliskich, to nadzieja życia wiecznego, nadzieja dla tych, którzy odeszli i siła dla tych, którzy zostali. Drzewa w Parku Pamięci są symbolem tego życia. Nasi bliscy, którzy zginęli w Smoleńsku, przede wszystkim poświęcili swoje życie służbie ojczyźnie. „Bóg, Honor, Ojczyzna”, to były drogowskazy ich życia. To zostało w rodzinach po ich śmierci – mówiła żona Andrzeja Przewoźnika, historyka i sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Dodała też: – Pamiętajmy, że wrzesień to miesiąc wspomnień, ale również pamięci o tym, że o Polskę wciąż trzeba się troszczyć. Wciąż dbać o to, by była spokojna i szczęśliwa. A to wymaga wielkiego wysiłku.

    
Podczas tej miesięcznicy modlono się za Andrzeja Przewoźnika, a także cztery inne ofiary katastrofy smoleńskiej. Wspominany był gen. Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i doktor nauk wojskowych, gen. brygady Wojciech Lubiński, lekarz wojskowy, doktor habilitowany nauk medycznych i osobisty lekarz prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kpt. Paweł Janeczek z Biura Ochrony Rządu, faktyczny szef ochrony Prezydenta RP, a także Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta, i Paweł Wypych, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta.
Słowo do ich bliskich i osób zaangażowanych w ideę Płockiego Parku Pamięci wygłosił podczas Mszy św. ks. Krzysztof Ostojski z parafii św. Karola Boromeusza w Warszawie. – Ci, którzy zginęli, byli takimi samymi ludźmi jak my, szli tą samą drogą życia. To byli ludzie kochani przez Boga, ludzie wierzący. To byli ludzie, którzy modlili się, prosili o dobro, przepraszali za zło. Ale oni mają jeszcze jedną rzecz, której my nie mamy. Złożyli swoje życie w ofierze w służbie ojczyźnie. To szczególny dar, bo jest związek między Bogiem, ojczyzną i człowiekiem. Służyć ojczyźnie, to po prostu także służyć Bogu – akcentował ks. Ostojski. – Łączcie tę ofiarę z Bogiem, aby nie był to tylko ból ludzki. By wyjść poza ludzkie rany – zachęcał bliskich ofiar katastrofy w Smoleńsku.
Podczas miesięcznicy modlono się w kościele i w Płockim Parku Pamięci, przy pomniku płockiej Niobe. W związku z tą uroczystością pismo parafialne „Głos Trzepowa” przedstawiło sylwetki wspomnianych ofiar katastrofy. Zamieszczono w nim także artykuł dr. n. med. Grażyny Przybylskiej-Wendt, specjalisty medycyny sądowej. Autorka m.in. zwraca uwagę na to, że dotychczasowe raporty komisji, badających przyczyny katastrofy w Smoleńsku, nie uwzględniały niezbędnych danych sądowo-lekarskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół