• facebook
  • rss
  • Między prawem a sumieniem

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 38/2014

    dodane 18.09.2014 00:00

    – Nie bardzo możemy w domu kierować się encykliką, a w pracy encyklopedią – mówił w płockiej farze były dyrektor warszawskiego Szpitala Świętej Rodziny.

    Zwolniony dyscyplinarnie z funkcji szefa stołecznego szpitala za niedokonanie aborcji i niewskazanie innej wykonującej ją placówki i lekarza, prof. Bogdan Chazan gościł niedawno w Płocku. – Przypadek pana profesora jest ostatnim stadium narastania pewnego procesu, który trwa od lat – zaznaczył prowadzący spotkanie w kościele farnym ks. dr Andrzej Kobyliński, etyk, wykładowca UKSW. Padły stwierdzenia m.in. dotyczące konfliktu, jaki powstaje pomiędzy sumieniem i prawem, a także języka i argumentacji w dyskusjach z oponentami. Spotkanie przybrało właściwie charakter debaty, w której stanowiska rozmówców w pewnych momentach trochę się polaryzowały. Nie brakowało też wyraźnych gestów solidarności płockich słuchaczy z prof. Chazanem.

    Napięcie rośnie

    Z jednej strony zasada sprzeciwu sumienia, czyli tzw. klauzula sumienia, a z drugiej ustawa, która ją właściwie znosi, to sprzeczność, pewien paradoks dzisiejszych czasów – wskazywali zarówno prof. Chazan, jak i ks. dr Kobyliński. – Nie mamy w Polsce prawdziwej ustawy antyaborcyjnej, a obecna tylko ogranicza aborcję, wymieniając pewne okoliczności, gdy lekarz, dokonując jej, nie będzie karany – przypominał w Płocku były dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny. Jego własny casus pokazał zaostrzanie się tego konfliktu, bo do tej pory prawo, które obliguje lekarza odmawiającego dokonania aborcji do wskazania innych medyków, którzy ją wykonają, było w praktyce jakoś omijane. – Nawet jeśli Trybunał Konstytucyjny zmieni Ustawę o zawodzie lekarza, to nie zniknie zapis, że zabiegi przerywania ciąży będą dalej dopuszczalne. W praktyce w szpitalach wciąż będzie problem. A to powoduje strach przed utratą pracy wśród moich koleżanek i kolegów lekarzy – ostrzegał prof. Bogdan Chazan. W jego ocenie klauzula sumienia jest czymś powszechnym i istnieje obiektywnie, a szczególnie wyostrzona została w medycynie. – My mamy przywilej klauzuli sumienia, bo żyjemy w kręgu tej kultury. Dzisiaj jednak wchodzimy w nową formę świata zachodniego i nie wiemy do końca, w jakim kierunku on dąży. Zaczynamy żyć w nowych czasach, które niszczą dotychczasowy dorobek – mówił z kolei ks. Kobyliński, zwracając uwagę na narastające napięcie między gwarancją postępowania z własnym sumieniem a prawodawstwem. Z tym napięciem, mówił, trzeba się dzisiaj oswoić, szukać sposobu, jak je zmniejszać. – Zgadzam się, że istnieje to napięcie, którego nie da się usunąć. Uważam jednak, że gdy mamy do czynienia z konfliktem sumienia, to prawo zawsze powinno iść nieco z tyłu za zwyczajami, etyką. Nie powinno wyprzedzać sumienia i powinno mieć refleksję moralną – akcentował prof. Chazan w Płocku.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół