• facebook
  • rss
  • Lasy, które pamiętają wojnę

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 36/2014

    dodane 04.09.2014 00:00

    Historia. Wrześniowe, rześkie powietrze i szum starych drzew... warto się weń wsłuchać, bo w wielu miejscach naszej diecezji strzegą mogił ofiar hitlerowskich mordów sprzed ponad 70 lat.

    Lasy skrwileńskie, te pod Działdowem, Ościsłowem, Sewerynowem i Wolą Łącką – to niektóre z miejsc, które kryją w sobie doły śmierci. Nikt nie policzył, ile mogił się tam znajduje. Las wciąż rośnie, ale my nie możemy zapomnieć tamtych bolesnych historii. Warto szukać świadków, którzy pamiętają historie z lat II wojny światowej.

    Działdowo zapomniane

    Niedawno do naszej redakcji dotarł list, który warto tu przytoczyć: „Jestem mieszkanką Płocka, byłam z grupą na terenie obozu hitlerowskiego w Działdowie i w lasach wokół Działdowa, w których spoczywają nasi zamordowani rodacy. Ziemia działdowska jest wokół przesiąknięta krwią pomordowanych, każde drzewo w tych lasach zanurzone jest w męczeńską krew rodaków. Trzeba tu przyjechać, zobaczyć ruiny obozu hitlerowskiego, wokół cmentarzysko, które jest na podobieństwo boiska szkolnego, przejść ścieżkami tych lasów i pomodlić się za tych wszystkich męczenników, których krew wsiąkła w tę ziemię. Mija 70 lat od zakończenia wojny, a w miejscu gdzie zginęło tyle tysięcy znakomitych Polaków, w tym bardzo dużo kapłanów, stan obozu i miejsc pamięci jest w stanie opłakanym. To miejsca, gdzie spoczywają szczątki bł. abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego i bp. Leona Wetmańskiego oraz innych kapłanów i sióstr z naszej i innych diecezji. Nie mogę zrozumieć, że my, Polacy, jeździmy tysiące kilometrów do Katynia na groby naszych bliskich (i to dobrze), ale zapominamy o grobach w Polsce, o miejscu wielkiej kaźni w Działdowie, (…) że tak naprawdę tam nie jeździmy, aby poznać to miejsce i mówić o nim naszym dzieciom i wnukom”. Pani Ala, autorka tego listu, wspomina też o lesie w Białutach, który był miejscem wielkiej kaźni: palenia ciał ofiar działdowskiego obozu i rozsypywania ich prochów. Wciąż te i inne miejsca wołają o upamiętnienie i o troskę.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół