• facebook
  • rss
  • Krzyżacy nad Łydynią

    Marek Szyperski

    |

    Gość Płocki 34/2014

    dodane 21.08.2014 00:00

    Dobrą tradycją stają się sierpniowe weekendy, podczas których przy ciechanowskim zamku i otaczających go błoniach można się cofnąć o kilka wieków w przeszłość.

    Trzeci Turniej Rycerski to szczęk oręża i obozowy gwar. One sprawiają, że nie trzeba wielkiej wyobraźni, by poczuć się jak w czasach znanego z Sienkiewiczowskich „Krzyżaków” mazowieckiego Piasta – księcia Janusza I.

    Trup słał się gęsto

    Książę nie darzył członków zakonu krzyżackiego sympatią. Nie miał powodów. To oni po upadku Akki – ostatniej stolicy Królestwa Jerozolimskiego – dotarli na mazowiecko-pruskie pograniczne, zaproszeni przez jego praprapradziadka – Konrada I Mazowieckiego. Napadali na przygraniczne ziemie, nie zawahali się porwać samego Janusza, polującego w okolicach Opinogóry. Spory wpływ na antykrzyżackie nastawienie księcia miała zapewne jego żona, Litwinka Anna Danuta, siostra wielkiego księcia Witolda. Nic więc dziwnego, że w rozpoczętej w 1409 r. wielkiej wojnie z zakonem krzyżackim chorągwie mazowieckie, dowodzone osobiście przez księcia Janusza, wzięły aktywny udział. Zanim doszło do Grunwaldu – Krzyżacy najechali Ciechanów, spalili miasto, zamku nie udało im się zdobyć. I taką rekonstrukcję, podobnie jak przed rokiem, najazdu na gród nad Łydynią można było zobaczyć na błoniach między rzeką a zamkowymi murami. Walka była zacięta, trup padał gęsto, znów wygraliśmy!

    Rekonstrukcji przybywa

    Przez dwa dni dla miłośników średniowiecza, i nie tylko, atrakcji nie brakowało, zwłaszcza że pogoda dopisała. Były m.in. turnieje łucznicze i rycerskie, gry i zabawy dla dzieci, gry i zabawy plebejskie, stoiska, na których można było nabyć wyroby dawnego rzemiosła. Wiele emocji wśród licznie przybyłych widzów wywołały rycerskie pojedynki toczone na zamkowym dziedzińcu w ramach projektu „Stalowa Arena”. W imprezie zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Walk Rycerskich, Chorągiew Rycerstwa Ziemi Ciechanowskiej, Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie i prezydenta Ciechanowa wzięło udział ponad 150 rycerzy i rekonstruktorów z całego kraju. Wiadomo już, że w przyszłym roku zostanie zorganizowana 4. edycja turnieju. Wśród widzów zdecydowanie przeważały opinie pozytywne. – To było bardzo fajnie przedsięwzięcie, tylko może bitwa z Krzyżakami trwała zbyt krótko – ocenił pan Janusz. – W wakacje powinno być organizowanych więcej takich widowisk, a okazji jest wiele, np. wojna z bolszewikami w 1920 r. i zniszczenie w Ciechanowie sowieckiej radiostacji, co poważnie przyczyniło się do naszego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Rekonstrukcji brawurowego wypadu ułanów gen. Karnickiego na Ciechanów w tym roku co prawda nie będzie, ale podobnych widowisk pojawia się w mieście i okolicy coraz więcej. 1 sierpnia ciechanowianie obejrzeli rekonstrukcję epizodu z powstania warszawskiego, a 17 sierpnia to z kolei rekonstrukcja bitwy pod Sarnową Górą z sierpnia 1920 r., kiedy to polscy żołnierze stoczyli krwawy bój z bolszewikami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół