• facebook
  • rss
  • Duchowy protest i nadzieja

    dodane 17.07.2014 00:00

    O początkach pielgrzymki i jej przesłaniu z ks. Zbigniewem Kanieckim, diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości, założycielem i wieloletnim przewodnikiem diecezjalnej pielgrzymki w intencji trzeźwości do Niepokalanowa, rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Jak zrodziła się idea pieszej pielgrzymki z diecezji płockiej do Niepokalanowa?

    Ks. Zbigniew Kaniecki: Gdy przewodniczącym zespołu ds. trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski był bp Adam Ozimek z Radomia, powstała piesza pielgrzymka z Radomia do Niepokalanowa. Miała ona duchowo nawiązywać do protestów robotników radomskich i ich postulatów. Współpracowałem wtedy z bp. Ozimkiem i pomyślałem, że również z naszej diecezji moglibyśmy wędrować pieszo do Niepokalanowa. Przecież św. Maksymilian jest patronem ruchów trzeźwościowych. Jego testamentem – ostatnim słowem do zakonników przed aresztowaniem w Niepokalanowie – była jedna prośba: „Nie pijcie wódki”. Wiedział dobrze, że gdy będzie spełniony ten warunek, to zostaną spełnione też wszystkie inne śluby i zakonne postanowienia. Nasza pielgrzymka jest więc odpowiedzią na tę prośbę świętego.

    Kto stał u początków pielgrzymki?

    Gdy byłem wikariuszem w Bieżuniu, ten pomysł poparli miejscowi nauczyciele i członkowie bieżuńskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Politicus”. Z tego środowiska chcę wspomnieć śp. Krzysztofa Szczechowicza, który przez wiele lat był kierownikiem pielgrzymki, Jerzego Wronowskiego – kierownika trasy, Jerzego Drągalskiego – kwatermistrza i Ewę Łubińską – odpowiedzialną za informację. Na naszej pielgrzymce chcieliśmy też kontynuować tradycję grupy tęczowej, która wędrowała z płocką pielgrzymką na Jasną Górę. Chodziły w niej osoby skupione wokół diecezjalnego duszpasterstwa trzeźwości. Szlak pielgrzymki był już wytyczony w tradycji i przez historię, bo wędrowaliśmy szlakiem grunwaldzkim i po śladach świętych oraz szlakiem kampinoskim, odwiedzając miejsca bitew z kampanii wrześniowej 1939 roku.

    Pielgrzymka wędruje 25. raz do Niepokalanowa. Które przesłanie z tego pątniczego trudu jest najważniejsze?

    Pielgrzymka to niesienie nadziei tym, którzy idą, i tym, których się spotyka na szlaku. To doświadczenie, że do szczęścia i budowania wspólnoty alkohol nie jest potrzebny. Wreszcie modlimy się i podejmujemy trud przyrzeczenia abstynenckiego, aby być duchowo blisko tych, którym jest ciężko i którzy są słabi. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół