• facebook
  • rss
  • Ufać Bogu, modlić się i otwierać serce

    dodane 03.07.2014 00:00

    Jakie jest przesłanie św. Jana Pawła II dla nas? Co mówi święty papież do Kościoła, który żyje na północnym Mazowszu i ziemi dobrzyńskiej? – pytali abp. Mieczysława Mokrzyckiego ks. Krzysztof Jończyk i ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Krzysztof Jończyk, ks. Włodzimierz Piętka: Jaki był z bliska św. Jan Paweł II?

    Abp Mieczysław Mokrzycki: Przede wszystkim był normalnym człowiekiem, wszystko spełniał w sposób naturalny i bezpośredni. Gdy miałem rozpocząć moją pracę przy ojcu świętym, bardzo się bałem. Ale już po pierwszym spotkaniu te obawy zostały rozwiane, bo ojciec święty był człowiekiem bardzo spokojnym i cierpliwym dla swoich współpracowników. Był bardzo zdyscyplinowany. Niemal do końca życia trzymał się harmonogramu dnia, w którym na pierwszym miejscu była modlitwa. Gdy pod koniec życia abp Stanisław Dziwisz pytał, czy ojciec święty mógłby zrezygnować np. z kilkugodzinnego czytania książek, papież odpowiadał: „Nie, bo to mnie trzyma”. Był wypełniony modlitwą. Nigdy nie poświęcał jej dla innych zajęć. Osobiste spotkania z Bogiem i trwanie w kaplicy były źródłem opanowania i spokoju, z którymi podchodził do różnych spraw. On mnie uczył, że do świętości dąży się przez sumienne wykonywanie powierzonych obowiązków i częstą modlitwę.

    Po kanonizacji odkrywamy na nowo postać i przesłanie polskiego papieża. W jaki sposób powinniśmy go naśladować?

    Jeszcze za pontyfikatu ojca świętego wielu biskupów polskich pytało papieża, czy mogą postawić jego pomnik w diecezji. Jan Paweł II odpowiadał skromnie: „Bałbym się tego”. Ale myślę, że dzisiaj mogą być one stawiane. Nam, a przede wszystkim następnym pokoleniom, będą potrzebne te znaki i będą przypominać wielkiego Polaka i świętego. Przecież pytania: kim był papież, do czego wzywał? – pozostają zawsze aktualne. Swoją postawą i nauczaniem ojciec święty przypominał, że powinniśmy się pochylać nad drugim człowiekiem, że wartości chrześcijańskie prowadzą do otwarcia na bliźniego. Papieskie wołanie, aby otwierać drzwi dla Chrystusa, konsekwentnie przynagla, aby otwierać się na potrzeby drugiego człowieka.

    Jak powinniśmy zapamiętać naszego świętego?

    Jako człowieka głębokiego zawierzania i zaufania Panu Bogu. Przez taką postawę i osobistą, głęboką modlitwę pokazywał, w jaki sposób świat może stawać się lepszy. • Abp Mieczysław Mokrzycki udzielił wywiadu w czasie wizyty w parafii św. Stanisława BM w Wieczfni Kościelnej 16 czerwca br.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół