• facebook
  • rss
  • Kiedy składasz ręce

    Dominik Nowakowski

    dodane 07.06.2014 10:40

    Jak się modlić? - pytał słuchaczy Płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa ks. prof. dr hab. Marek Tatar z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

    Tematem kolejnego spotkania w Płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa była ”Dynamika życia modlitwy".

    - Jeśli się nie modlę nie można mówić o rozwoju życia duchowego, ale jeżeli rozwijam się duchowo to mam zapotrzebowanie na spotykanie się z tym, który jest całym światem, celem mojego życia - mówił pracownik naukowy i dydaktyczny UKSW.

    Duchowny odnosząc się do powszechnie używanej definicji modlitwy, czyli rozmowy z Biegiem, wskazywał, że to określenie głębokie, jednak również bardzo uproszczone. - Bóg to nie jest równorzędny partner. Modlitwa wychyla nas w jego kierunku, jest współpracą Stwórcy i człowieka w łasce, obcowaniem z nim, podniesieniem umysłu do niego. Święty Augustyn wskazywał, że modlitwa jest myślą o Bogu z sercem pobożnym i pokornym. Modlitwa obejmuje wszystko czym człowiek jest, co myśli, co pragnie i wszystko z czym staje przed Bogiem - wyciągał wnioski z nauki ojców Kościoła ks. prof. Marek Tatar.

    Zaznaczał, że Katechizm Kościoła Katolickiego przedstawia dynamikę modlitwy na trzech płaszczyznach: jako Bożego daru, przymierza (świętej intymności) i komunii (zjednoczenia z Bogiem, które zależy od tego jak się modlimy).

    Prelegent na tę dynamikę polecał również spojrzeć od strony Boga. - Pozwala nam się zwracać do siebie i usprawnia nas do tego, abyśmy się do niego zwracali. Daje nam zdolności czyni to na drodze ogromnego usprawnienia przez wiarę, przez cnotę nadprzyrodzoną, wynikającą z łaski uświęcającej, jaką jest miłość i poprzez nadzieję - zwracał uwagę na ogromne znaczenie cnót w dynamice modlitwy, wykładowca duchowości chrześcijańskiej.

    - Dynamika w modlitwie to droga oczyszczająca człowieka, a nie technika - zauważał ks. prof. - To, co znajduje wyraz na zewnątrz, czyli moje klęknięcie, złożenie rąk, mój ukłon, adoracja Najświętszego Sakramentu, ma głębokie zakorzenienie w duchu człowieka, jego obecności przed Bogiem. Nasza modlitwa nie będzie się rozwijała, jeżeli nie będzie szczególnej zażyłości z Bogiem, szczególnej komunii z Bogiem, bliskości Boga. Nie ma mówienia, że jestem blisko Boga, kiedy nie chcę się z nim spotykać w modlitwie - mówił wykładowca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół