• facebook
  • rss
  • Pokolenia na scenie


    Wojciech Ostrowski


    |

    Gość Płocki 19/2014

    dodane 08.05.2014 00:00

    To był bardzo udany spektakl. Publiczność, 
która wypełniła salę widowiskową Miejskiego Domu Kultury, wspaniale się bawiła, a na koniec 
nagrodziła wykonawców owacjami na stojąco.

    Sztuka „Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry w adaptacji scenicznej i reżyserii Bożeny Beaty Parzuchowskiej to najnowsze dzieło przasnyskiego Teatru Trzech Pokoleń. Choć tworzą go amatorzy, takiego spektaklu mógłby pozazdrościć niejeden teatr profesjonalny. Trafionym pomysłem okazało się przeniesienie akcji w realia XXI wieku. Bohaterowie noszą współczesne ubrania i korzystają z laptopów i telefonów komórkowych, dzięki czemu komedia sprzed prawie 200 lat stała się bardziej czytelna i bliższa współczesnemu widzowi.


    Za ciosem


    Początki działalności teatru sięgają jesieni 2008 r. Zainspirowana pomysłem Krzysztofa Gadomskiego, dyrektora MDK, aby wystawić jasełka, Bożena Parzuchowska napisała poetycki scenariusz „I mieszkało między nami…”, na którego podstawie powstał spektakl w jej reżyserii. W przedstawieniu dary dla Dzieciątka Jezus przynieśli przasnyscy „władcy”: starosta, burmistrz i wójt. Na scenie wystąpili członkowie Koła Miłośników Sztuki TARAS oraz przedstawiciele lokalnych samorządów i szkół. To właśnie oni stanowili pierwszy skład Teatru Trzech Pokoleń, który za początek swojej działalności uważa premierę tego przedstawienia 6 stycznia 2009 r.
Jego gorące przyjęcie przez publiczność stało się zachętą do pójścia za ciosem. Na Wielkanoc z powodzeniem wystawione zostało misterium męki Pańskiej „Ludu mój, ludu…”. To przedstawienie oraz późniejsze widowisko sceniczne „Do wyższych rzeczy jestem stworzony” o życiu św. Stanisława Kostki Bożena Parzuchowska, jako autorka scenariuszy i reżyser, uważa za najważniejsze w repertuarze teatru. 
Po realizacjach według własnego scenariusza zespół sięgnął po sztukę Zofii Kossak-Szczuckiej „Gość oczekiwany”. Jej realizacja okazała się poważniejszym wyzwaniem, wymagającym zastosowania nowych rozwiązań scenograficznych i pomysłów reżyserskich. I to przedsięwzięcie okazało się sukcesem, zresztą nie tylko w Przasnyszu. 


    Od Pilcha do spektaklu religijnego


    Wśród kolejnych przedstawień na szczególną uwagę zasługuje spektakl zrealizowany na podstawie utworu Jerzego Pilcha „Narty ojca świętego”. Pani Bożena dobrze zdawała sobie sprawę, że ten kontrowersyjny tekst może być różnie przyjęty przez miejscową publiczność. Premiera, której towarzyszyła ogromna trema, okazała się jednak nadspodziewanie wielkim sukcesem. Zagrana po mistrzowsku przez Wiesława Maksjana scena finałowa, ze wspaniałymi efektami akustycznymi opracowanymi przez syna pani Bożeny – Pawła, wywoływała potężne emocje i łzy wzruszenia.
W repertuarze teatru są także utwory lżejsze, przeznaczone dla najmłodszej widowni. W oparciu o bajkę Jana Brzechwy „Kopciuszek” powstało barwne, poetyckie widowisko kostiumowe „Dziecięcych bajek czar”. 
Nietrudno jednak zauważyć, że większość wystawianych sztuk poświęcona jest tematyce religijnej. Nieprzypadkowo. Jak wyjaśnia pani Bożena, istotą prawdziwej sztuki jest pokazywać sens i cel istnienia, uwrażliwiać na piękno i dobro. Jak powiedział jeden z widzów, po tych spektaklach wychodzi jakby lepszy, podniesiony na duchu.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół