• facebook
  • rss
  • W skórze i szatach Jezusa

    dodane 10.04.2014 00:00

    Po wielkim misterium czerwińskim ożywia się teatr również w innych częściach diecezji, a przedstawienia Męki Pańskiej skutecznie trafiają do młodszych i starszych odbiorców.

    W Niedzielę Palmową odbywają się ostatnie spektakle w Czerwińsku, na które po kilkunastoletniej przerwie przybyło bardzo wiele osób. Łącznie w tym roku, misterium wystawiono 24 razy. Ale nie tylko w Czerwińsku wierzą w ewangelizacyjną siłę teatru i misteriów Męki Pańskiej. Przed tygodniem w pułtuskiej bazylice odbyła się premiera inscenizacji „Proces obywatela J.”.

    – Sztuka pokazuje, jak dziś mógłby wyglądać proces sądowy Jezusa. Dramat obnaża słabość natury ludzkiej, skłania do refleksji, ukazuje, do czego zdolny jest człowiek, gdy z jego życia znikają podstawowe wartości ludzkie: prawda, godność, sprawiedliwość, uczciwość – mówi ks. Michał Podgórski, reżyser sztuki. Scenografia jest prosta, nam współczesna. Wszystko dzieje się na współczesnej sali sądowej, a sędziowie, świadkowie, tłum i Jezus to współcześnie żyjący bohaterowie. – Powiedziano, że obywatel J. i jego nauka to rak, który niszczy nasze społeczeństwo. Ale czy na pewno? (…) Pytanie, które sobie trzeba dzisiaj zadać, to: gdzie widzimy to zepsucie, które niszczy nasze społeczeństwo? Może odpowiedzi w tej kwestii należy szukać zupełnie gdzie indziej. Tak, rakiem jest nienawiść, jaką wpływowe osoby czują do obywatela J. i sączą w nasze serca. Rakiem jest perfidia, z jaką to czynią, uznają obywatela J. za zagrożenie. Ale dlaczego? Może dlatego, że obywatel J. mówi wprost: pieniądze to nie wszystko, władza to nie wszystko, jest jedna wieczna i niezmienna prawda – mówi obrońca Jezusa w mowie końcowej. Mimo to zapada inny wyrok: „Zostaniesz przybity do krzyża i będziesz na nim wisiał, aż umrzesz. Jeśli nie skonasz do zachodu słońca, połamią twoje golenie, abyś umarł i istnieniem swoim nie kalał ziemi ojców” – brzmi sentencja. Przedstawienie – na podstawie książki ks. B. Załuckiego – przygotowała Nieformalna Grupa Teatralna pod kierunkiem ks. Michała Podgórskiego. Tworzą ją rodziny zaangażowane w trzy kręgi Domowego Kościoła, działające w parafii św. Mateusza. To samo przedstawienie przygotowała młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych im. Bolesława Prusa w Pułtusku. Zostanie ono pokazane w czasie szkolnych rekolekcji w Wielkim Tygodniu. „Ecce Homo” to najnowsza inscenizacja koła teatralnego Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Sikorzu k. Płocka. Można ją było obejrzeć w czasie dni otwartych szkół katolickich w Sikorzu oraz podczas rekolekcji wielkopostnych w płockiej katedrze. Spektakl opowiada o losach kupionej na targu połamanej figurki Jezusa i przybliża kwestie najtrudniejsze do pojęcia w dzisiejszym świecie: ludzkie cierpienie, odtrącenie i ból. „Kupisz wszystko…” – śpiewa w musicalowej konwencji jedna z solistek. – Taki jest świat XXI wieku, który wyłania się z tego spektaklu: świat pełen fałszu, drwiny. Jezus Połamany nie chce być naprawiony przez stolarza, nie chce nowej, pięknej twarzy, bo – jak mówi – „ma nasze, a te są według Niego idealne” – mówi Izabela Rachowicz, polonistka i opiekunka koła teatralnego. – Wychowanie przez teatr – to jeden z ważnych celów, które postawiło sobie nasze liceum. Celem, który obraliśmy w tym roku, jest inicjatywa odbudowania koła teatralnego, które działało w naszej szkole już w latach przedwojennych. Poziom tego przedsięwzięcia chwalił w 1929 r. abp J.A. Nowowiejski, któremu w pamięci pozostały długo wspominane sztuki wystawiane w językach greckim i łacińskim: „Antygona” i „Król Edyp” – mówi Izabela Rachowicz. – Teatr pozwala mi kształtować nowego człowieka i w ciekawy sposób zająć mu czas. Pozwala odkryć w sobie pokłady dobra i talenty. Często widzę, jak po początkowych trudnościach, młodzież wciąga się w tę przygodę i nie żałuje tego – opowiada ks. Sebastian Krupniewski z Radzanowa n. Wkrą.

    W teatrze człowiek rośnie

    ks. Andrzej Kondracki, wieloletni opiekun teatru kleryckiego w WSD w Płocku – Teatr gromadzi ludzi zdolnych i wrażliwych. Cieszę się, że dziś powraca do łask ta sprawdzona i tak szlachetna forma pracy duszpasterskiej przez sztukę. Ciekawe, że w naszej historii, gdy Polska odzyskała niepodległość po zaborach, i gdy odbudowywano polską szkołę, wielką wagę przywiązywano do teatru szkolnego. Warto tylko wspomnieć przedwojenne szkoły czy nasze parafie, w których – na czym bardzo zależało bł. abp. Nowowiejskiemu – powstawały grupy teatralne. I dziś teatr ma do spełnienia ogromną rolę, bo integruje ludzi, niesie wartości, wychowuje do wolności i panowania nad sobą. Jest wspaniałym narzędziem komunikacji w dziele nowej ewangelizacji, bo uczy i trafia do serca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół