• facebook
  • rss
  • Coś więcej niż zespół

    Agnieszka Otłowska

    |

    Gość Płocki 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    Kiedy 34 dziewczęta mówią o swoim wspólnym śpiewaniu, powtarza się w ich wypowiedziach jedna myśl – że to ich druga rodzina. Od 6 lat „deoniaki” z Makowa nie tylko śpiewają, ale stale się formują.

    Sama nazwa grupy „Deo Gratias” ma swoje zakotwiczenie w nowotestamentalnym wezwaniu z Listu do Tesaloniczan: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Patron zespołu też jest z „najwyższej półki” – to bł. Jan Paweł II. – Muzyka, którą gramy, ma przede wszystkim pomóc innym ludziom w modlitwie, dlatego naszym ulubionym gatunkiem jest gospel, bo po angielsku „go” i „spell”, to: idź i mów. Sięgamy zarówno po rockowe, jak i klasyczne brzmienia, starając się, aby nasza muzyka płynęła prosto z serca, a każde wyśpiewane słowo było modlitwą – mówią dziewczęta z „Deo Gratias”, który działa w makowskiej parafii św. Józefa. Zespół stał się dla nich nie tylko szkołą sprawności muzycznych; to dla nich także akademia ducha.

    Ważne i najważniejsze

    Ciekawe są początki zespołu, bo zaczęło się po prostu od spotkań dla kandydatów, przygotowujących się do sakramentu bierzmowania. Grupa nie tylko przetrwała, ale z czasem zaczęła się powiększać o nowe osoby, bo ktoś przyprowadził siostrę, ktoś inny koleżankę. „Deo Gratias” zaczął przygotowywać oprawę muzyczną różnych wydarzeń parafialnych, wspólnie się formować na rekolekcjach, brać udział w konkursach i wychodzić z innymi inicjatywami, takimi jak comiesięczna, parafialna Godzina Miłosierdzia. To dzieło chyba najbardziej leży na sercu wszystkim członkom zespołu i prowadzącym „Deo Gratias” Ewie i Wojciechowi Skwarcanom. Od kwietnia 2010 r. gromadzą się na niej w kościele, w każdą ostatnią niedzielę miesiąca, o godz. 15. W czasie adoracji, z piosenkami w wykonaniu zespołu, powierzane są w modlitwie intencje, które każdy z parafian może zapisać i złożyć w koszyku, przy ołtarzu bocznym z obrazem „Jezu, ufam Tobie”. – Godzina Miłosierdzia powstała po pierwszych rekolekcjach ewangelizacyjnych Odnowy, w których braliśmy udział. I dzieło przetrwało, spotykamy się co miesiąc, by wspólnie modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Początkowo na kartkach w kształcie serduszek były intencje głównie od członków zespołu, ale stopniowo coraz więcej osób przychodziło i zaczęło przynosić swoje intencje. Bardzo nas to cieszy, kiedy możemy towarzyszyć ludziom w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem, zanurzyć się w Miłosierdziu. To daje siłę na kolejne dni – mówi Ada Jaroszewska.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół