Nowy numer 20/2018 Archiwum

Szykuj się, Pan przyjdzie

W sanktuarium ojców pasjonistów modlili się biskupi Roman Marcinkowski oraz ordynariusz łomżyński Janusz Stepnowski.


Ten kościół przesiąknięty jest modlitwą – powiedział w homilii 11 grudnia bp Janusz Stepnowski, ordynariusz łomżyński. Zwrócił uwagę, że dzięki Niepokalanej dzieją się rzeczy dobre, a jej obecność napełnia ludzkość nadzieją. – Matka Boża Niepokalana, która nas nie opuszcza, jest naszym światłem. Pozwala nam rozjaśnić wiarę w czasach, w których ludzie spotykają się z wieloma trudnościami: wiele rozbitych rodzin, migracja i emigracja, uzależnienie od alkoholu czy narkotyków – to zło, którego współcześnie doświadczamy. Ale jest też dobro – przynosi je Maryja. Ludzkość na początku istnienia doświadczyła ciemności zła i grzechu, niejako okryta była „płaszczem ciemności”. Przezwyciężyła je dopiero Niepokalana, która pojawiała się na świecie jako jutrzenka nadziei – mówił biskup łomżyński.
– W Maryi jest miłość jedyna i bezinteresowna. To ona daje poczucie bezpieczeństwa, troskliwą opiekę, zrozumienie, pomoc w trudnościach i ucieczkę w udrękach. Ona jest bezgranicznym poświęceniem i niezachwianą wiernością, tym, co najdroższe i najszlachetniejsze. I to właśnie ona jest drogą prowadzącą nas do Chrystusa i do Kościoła, w którym każdy z nas może znaleźć swoje miejsce – mówił bp Roman Marcinkowski na zakończenie uroczystej oktawy ku czci Niepokalanej.


Przasnyskie odpusty swą historią sięgają XVII wieku. Dla wiernych, nie tylko z Przasnysza, są niezwykłym czasem. Potwierdza to pani Jolanta, która mieszka niedaleko sanktuarium. – W grudniu czekam na rozpoczęcie oktawy. Staram się wtedy każdego dnia uczestniczyć we Mszy św. Największe wrażenie wywierają na mnie nieszpory, podczas których w świątyni panuje niezwykła, podniosła atmosfera. Udział w odpustach jest też dla mnie bardzo dobrym przygotowaniem do świąt Bożego Narodzenia – mówi pani Jolanta.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma