• facebook
  • rss
  • Przyjadą z misją

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 51-52/2013

    dodane 19.12.2013 00:15

    Zanim pojadą do Krakowa, spędzą kilka dni w naszej diecezji. Do przyjęcia grup młodzieży z innych krajów trzeba zacząć przygotowywać się już dziś. Niedawno w Płocku zgłosiła się oficjalnie delegacja jednej z włoskich diecezji.


    Przyjeżdżając tutaj, będziemy pamiętali o woli Pawła VI, który w 1966 roku chciał być na obchodach 1000. rocznicy chrztu Polski, ale nie został wpuszczony do waszego kraju ze względów politycznych. Po 50 latach będziemy mogli wypełnić wolę i pragnienie naszego papieża – wyjaśnia ks. Marco Mori, dyrektor biura ds. oratoriów duszpasterskich dla młodzieży w diecezji Brescia, skąd wywodził się Giovanni Battista Montini – Paweł VI, papież Soboru Watykańskiego II. 
Już za dwa i pół roku prawdopodobnie około 300 młodych ludzi z Brescii spędzi w naszej diecezji tzw. Tydzień Misyjny poprzedzający centralne spotkanie z ojcem świętym w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży. Będą gościć w dekanacie Dobrzyń nad Drwęcą.


    Nie tylko czekać


    – Już są sygnały od kilku grup, które chcą przyjechać do naszej diecezji w czasie ŚDM, natomiast reprezentacja z włoskiej Brescii jest pierwszą, która przybyła do nas z oficjalną delegacją – wyjaśnia ks. Rafał Grzelczyk, diecezjalny duszpasterz młodzieży. W połowie grudnia dwaj duszpasterze z tej diecezji: ks. Mario Mori i ks. Gabriele Banderini spotkali się z bp. Piotrem. Wybór padł na dekanat dobrzyński na północnym zachodzie naszej diecezji, bo tu kontakty polsko-włoskie i przyjaźnie trwają od kilkunastu lat. – Ks. Gabriele bywał u nas wielokrotnie. Mógłby z powodzeniem uczyć historii Polski – żartuje ks. Jarosław Kulesza, proboszcz parafii św. Katarzyny w Dobrzyniu.
Wierzy, że jego parafianie godnie podejmą przybyszów z Włoch. – W Dobrzyniu nad Drwęcą mamy pewne doświadczenie. Co roku 
1 sierpnia gościmy pielgrzymkę elbląską, około 750 osób. I każdego roku parafia przyjmuje ich pod swój dach, nocuje i karmi. Myślę, że mieszkańcy chętnie przyjmą włoską młodzież – mówi ks. Jarosław. Ale widzi też wyzwania związane z tym przedsięwzięciem. – Nie wystarczy tylko żyć tym, że ktoś do nas przyjedzie i my na niego czekamy. Trzeba się do tego dobrze przygotować. A Włosi bardzo liczą na kontakty personalne, chcą poznać nasze rodziny. Dla parafii bardzo ważne jest to, by już teraz rozpocząć formowanie przyszłych wolontariuszy, tej młodzieży, która za trzy lata będzie miała po 18 lat – akcentuje proboszcz parafii w Dobrzyniu.


    Goście z wiarą


    Diecezja w Brescii, przypominająca wąski, ale długi przesmyk, położona jest w północnych Włoszech, w Lombardii. Ma 480 parafii i tyleż samo oratoriów, czyli parafialnych centrów duszpasterskich dla młodzieży. Pracuje w niej około 800 księży. Jej mieszkańcy bardzo czczą sługę Bożego Pawła VI, „ich papieża”. Mają też swoje najważniejsze diecezjalne sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. 
– Chcemy się podzielić wiarą jako największym darem, jaki naród może dać innemu narodowi i człowiek człowiekowi – odpowiada ks. Mario zapytany, z czym w duchowym sensie przyjadą do nas młodzi z Brescii. – Ale przyjeżdżamy też, bo jesteśmy pewni, że bardzo dużo otrzymamy. Warto do was przyjechać, by wzbogacić się waszą wiarą, waszym sposobem życia nią – mówi włoski duszpasterz.
Jak zareagowali na wieść, że to Kraków będzie gospodarzem Światowych Dni Młodzieży? Ks. Mario pokazuje w swojej komórce wpis na Twitterze, jaki umieścił 28 lipca: „Światowe Dni Młodzieży powracają tam, skąd wyszła intuicja umiłowania młodzieży, przez bł. Jana Pawła II”.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół