• facebook
  • rss
  • Chcą dokopać biedzie

    dodane 12.12.2013 00:00

    Potrzebujący, darczyńcy i ochotnicy, którzy poświęcają czas i wysiłek to trzy ogniwa systemu pomocy, który z każdym rokiem się rozwija.

    Szlachetna Paczka w diecezji płockiej ma w tym roku aż 15 rejonów – od Płocka, przez Wyszogród, Płońsk, Raciąż, Sierpc, Rypin, Mławę, Ciechanów, Pułtusk, Przasnysz, Pomiechówek po Serock. Nad całą armią wolontariuszy w diecezji opiekę duchową sprawuje ks. Dawid Witkowski, sam od początku zaangażowany w dzieło SZP. Akcja objęta została też honorowym patronatem biskupa płockiego i wojewody mazowieckiego.

    Rodziny

    – „Może są jednak osoby bardziej potrzebujące od nas…” – to słowa pana Henryka, kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy do niego, żeby wypełnić ankietę – wspomina Anna Dąbrowska, wolontariuszka SZP i liderka rejonu w Wyszogrodzie. Dobrze, że intuicja podpowiedziała jej, że w tym przypadku pomoc jest naprawdę konieczna. W paczce dla tej rodziny przyjechały m.in. węgiel, nowa pralka, linoleum, okno, czajnik, ubrania i porządny zapas pieluchomajtek. Pan Henryk, samotny ojciec sześciorga dzieci, w tym niepełnosprawnego chłopca, w pierwszej chwili nawet nie wie, z czego cieszy się najbardziej, bo po prostu wszystko jest potrzebne i ważne. Na pewno bardzo zadowolony jest z węgla i z nowego okna. – Teraz nam ono trochę rozjaśni życie – cieszy się. Najmłodsza dziewczynka z entuzjazmem wydobywa z pudełka batony i przymierza wymarzony kostium kaczuszki, który tak chciała dostać. – Te święta będą weselsze, pod każdym względem. Łza się kręci, że są tacy ludzie, którzy chcą bezinteresownie pomóc – mówi wzruszony pan Henryk, kiedy ekipa SzP opuszcza ich niewielki dom. Takich rodzin, do których dotarła w tym roku pomoc Szlachetnej Paczki, jest na terenie naszej diecezji 400. Ich trudna sytuacja materialna często wynika z czyjejś choroby, albo nagłej utraty pracy. To bieda niezawiniona i nie związana z patologią. – Nie chcemy „naszych rodzin” uzależniać od pomocy. Ona ma być dla nich impulsem do działania, do zmiany. Dzięki niej, mogą też poczuć, że nie są opuszczeni i skazani na siebie – mówi Anna Dąbrowska. W pomaganiu ważna jest świadomość, że nie robi się tego dla jakiegoś abstrakcyjnego ogółu, zwraca uwagę liderka sierpeckiego rejonu SzP, Joanna Janiszewska. – Mnie motywuje do działania to, że mam pod opieką konkretnych ludzi.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół