• facebook
  • rss
  • Modlitwa i głosowanie

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 02.12.2013 00:35

    ”Daj Twoim sługom zgromadzonym na synodzie ducha rozumu, prawdy i pokoju, aby gorliwie starali poznać się Twoją wolę i z całą mocą ją wypełniali” – modlił się w czasie Mszy św. za zgromadzonych na synodzie bp Roman Marcinkowski.

    - Chcemy, aby przez dzieło synodu cały Kościół północnego Mazowsza i ziemi dobrzyńskiej, poznawał wolę Bożą i z całą mocą ją wypełniał. Mamy przy tym kierować się duchem rozumu, prawdy i pokoju – powiedział w czasie Mszy św. na rozpoczęcie trzeciej sesji synodalnej bp Piotr Libera. Kolejny raz bazylika katedralna stała się miejscem synodalnych obrad. Ponad 230 uczestników synodu wypełniło nawę główną i prezbiterium katedry.

    Bp Libera w czasie homilii odniósł się do najnowszego dokumentu papieskiego – adhortacji apostolskiej ”Evangelii gaudium”. W jego świetle ukazał zadania synodu i Kościoła Płockiego. – Jest to pisane ogniem apostolskiego zapału słowo papieża o głoszeniu Ewangelii przez Kościół, w dzisiejszym świecie; o Kościele, który jest ewangelizowany i ewangelizuje; o Kościele, który ma przepowiadać Ewangelię nie ze smutnym, zmęczonym czy urzędowym obliczem funkcjonariusza, ale z radosnym obliczem świadka! – mówił biskup.

    Przypomniał, że synod jest ”Kościół w miniaturze”. Przestrzegł jednak, aby nie szukać analogii pomiędzy Kościołem a organizacjami świeckimi. – Kościół miałby być taką organizacją; papież prezydentem, Kuria Rzymska ministerstwami, biskupi wojewodami, synod sejmikiem, Pismo Święte konstytucją, a demokracja ideałem, do którego Kościół powinien dorastać... I tak dalej, i tak dalej... Wiemy, że nie jest to jednak właściwy sposób myślenia o Kościele. Wystrzegajmy się w naszych pracach synodalnych takich niezdrowych analogii. Ich źródłem jest niekiedy nasza pycha, niekiedy kompleksy, wybujała ambicja, a najczęściej, po prostu, niezrozumienie istoty Kościoła. (…) Naszym synodem chcemy się włączyć się we franciszkowy program, franciszkowy zaczyn. Jak bardzo zależy mi na tym, żeby to wielkie słowo ”Kościół” każdy ksiądz proboszcz i jego współpracownik – ksiądz wikariusz zamienił na słowo: ”nasza wspólnota, rodzina parafialna”. Jak bardzo bym chciał, abym ja sam i wszyscy moi współpracownicy tu na Wzgórzu Tumskim, abyśmy potrafili zamieniać słowo ”Kościół” na słowo: ”nasz kochany Kościół Płocki”. Jak bardzo bym pragnął, żebyśmy gromadząc się dzisiaj na trzeciej sesji synodalnej lepiej uświadomili sobie, że synod to wydarzenie eklezjalne, wydarzenie Kościoła w drodze, a nie sejmikowanie; nie wyraz jakiejś naszej tęsknoty za demokracją, jakby demokracja miała być dla nas ideałem – mówił biskup płocki.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół