• facebook
  • rss
  • Trudna nadzieja

    dodane 21.11.2013 00:00

    Pracownicy naukowi, terapeuci, siostra zakonna i nawrócona modelka – to goście tegorocznego spotkania w Wyższym Seminarium Duchownym.

    Nie wolno, zwłaszcza wam, młodym, stawać się „prorokami nieszczęścia”... Bo to zbyt łatwe... Nie wolno być „zwiastunami złej nowiny”... Bo od początku oznacza to entropię apostolskiego poweru. Nie wolno być „diagnostami stanów beznadziejnych”. Bo dla nas nie ma „stanów beznadziejnych” – mówił do księży i kleryków bp Piotr Libera podczas Mszy św., otwierającej ogólnopolskie sympozjum w płockim seminarium.

    Przez dwa dni omawiano na nim rodzaje uzależnień, czynniki ryzyka, mechanizmy ich powstawania i konsekwencje, a także drogi wychodzenia z nałogów. Jak zauważył rektor WSD, ks. dr Marek Jarosz, szybki postęp cywilizacyjny sprawia, że są nowe zaburzenia, ale specjaliści nie potrafią ich jeszcze nazwać. – W klasyfikacji oficjalnej nie ma takiego rodzaju, jak uzależnienia behawioralne, a jednak mamy coraz więcej takich przypadków – mówiła dr Joanna Chwaszcz, w wykładzie poświęconym nowym typom nałogów, jak pracoholizm i zakupoholizm. – Uzależnienie od jakiejś czynności powstaje wtedy, gdy brakuje nam własnej pozytywnej strategii radzenia sobie z danym problemem. Wybieramy wtedy tę czynność, która sprawia nam przyjemność, np. sięgamy po alkohol lub robimy zakupy – wyjaśniała. Z kolei prof. Iwona Niewiadomska, przypominała: – Im słabszy układ nerwowy człowieka, tym większe ryzyko uzależnienia, nawet jeśli potencjał substancji uzależniającej jest słabszy.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół