• facebook
  • rss
  • Jak rodzą się święci

    ks. Włodzimierz Piętka


    |

    Gość Płocki 46/2013

    dodane 14.11.2013 00:00

    Wiara. w Toruniu Przed miesiącem rozpoczął się proces beatyfikacyjny bp. Adolfa Piotra Szelążka. Jego postać i duchowa spuścizna mają związek z naszą diecezją.


    Raczej rzeczą niemożliwą jest dotarcie do bezpośrednich świadków spotkań z biskupem, bo upłynęło już zbyt wiele czasu od płockiego okresu w życiu bp. Szelążka. Nie wiemy, czy ktoś przechowuje jakieś wspomnienie, pamiątkę po spotkaniu z tym księdzem, profesorem i rektorem seminarium duchownego, w latach 1918–1925 biskupem pomocniczym w Płocku. Warto jednak przypomnieć tę część jego biografii, bo w Płocku, w szkole bł. abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego, dojrzewał on do świętości.


    Jak czysty dukacik


    Urodził się na Podlasiu, w Stoczku Łukowskim, ale do seminarium duchownego wstąpił w Płocku, gdyż w tym czasie diecezja podlaska nie miała jeszcze swego seminarium. 
Był rok 1883. Gdy młody Szelążek przekraczał płocką furtę seminarium, jego ojciec pisał w liście do ówczesnego rektora: „Synowi memu Adolfowi Piotrowi (...) nie tylko zezwalam na obiór stanu duchownego, tj. na wstąpienie do seminarium, ale udzielam mu swego rodzicielskiego błogosławieństwa i proszę Ducha Świętego, aby raczył kierować jego sercem i rozumem tak, żeby stał się godnym obranego stanu”.
W 1888 roku otrzymał święcenia kapłańskie w katedrze. Przez rok był wikariuszem w płockiej farze, a później został wysłany na Akademię Duchowną do Petersburga. „Odsyłam Waszej Ekscelencji ks. Szelążka, ale nie szelążek to, jeno czysty dukacik” – napisał kilka lat później do biskupa płockiego Michała Nowodworskiego ks. Albin Symon, rektor Akademii Duchownej w Petersburgu, w liście na zakończenie jego studiów.
Ksiądz Szelążek pracował następnie w kurii płockiej, sądzie biskupim, był wykładowcą prawa kanonicznego w seminarium. Przez trzy lata był wykładowcą w mohylewskim seminarium duchownym. W 1909 roku, po ks. Nowowiejskim, który został biskupem płockim, objął funkcję rektora seminarium płockiego.
Pracę w urzędach i seminarium łączył z zaangażowaniem na polu społecznym i charytatywnym. Był prezesem Towarzystwa Dobroczynności. Z jego inicjatywy powstały w Płocku tak zwane „Sale Pracy” dla niezamożnych chłopców, w których mogli zdobywać kwalifikacje zawodowe, zwłaszcza w branży krawieckiej i stolarskiej. W seminarium wykładał przedmiot zwany ekonomią polityczną, więc angażował się w prace Stowarzyszenia Robotników Chrześcijańskich, wygłaszając odczyty i pogadanki. Był prezesem Związku Katolickiego. 
W 1918 roku został mianowany biskupem pomocniczym w Płocku. Już wkrótce, bo 24 listopada minie 95. rocznica jego konsekracji biskupiej w płockiej katedrze. Rzadko jednak spełniał swe obowiązki biskupie w diecezji, bo większość czasu spędzał w Warszawie. Był doradcą kościelnym przy Radzie Regencyjnej, a później naczelnikiem Wydziału w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Jednak to w Płocku krystalizowały się jego postawa kapłańska, pobożność do św. Teresy od Dzieciątka Jezus i duszpasterskie wizje do pracy w diecezji łuckiej, której biskupem został w 1925 roku.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół