• facebook
  • rss
  • Bohater bez pomnika


    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 43/2013

    dodane 24.10.2013 00:00

    Uroczystości w Płocku miały przypomnieć szczególnie młodszemu pokoleniu, kim był zamordowany w 1993 r. 27-letni działacz opozycyjny, współzałożyciel Federacji Młodzieży Walczącej.

    Jak przyjaciel ma mówić o bohaterze i człowieku-legendzie? Przed tym zadaniem stanął historyk Jacek Pawłowicz z IPN, a także inni dawni działacze płockiej FMW, obecni na sesji w płockim ratuszu, którą zorganizowano przede wszystkim z myślą o młodzieży płockich szkół.


    – Darek kochał ludzi, kochał Polskę, był naprawdę wolnym człowiekiem, w tym systemie, w jakim przyszło mu żyć – mówił dr Pawłowicz. Lidera płockiej młodzieży niepokornej charakteryzował jako człowieka z nieprawdopodobną „ułańską” fantazją i odwagą, człowieka z krwi i kości, z duszą artysty. Historyk wspominał o drodze Stolarskiego od „Solidarności”, której był najmłodszym członkiem w Płocku, do KPN i federacji, którą założył z Krzysztofem Michalskim i Krzysztofem Kowalskim.

    Czas Okrągłego Stołu miał być dla niego dramatem, bo wielu ludzi, zaangażowanych w „Solidarność” podziemną, musiało teraz ją opuścić.
– Darek miał tę Solidarność w sercu. Ale był to czas, gdy trzeba było się określić, czy jest się za Okrągłym Stołem czy przeciw. Myśmy uważali, że kompromis z komunistami to jest coś złego. Darek miał już wtedy inną drogę. Został dyrektorem biura KPN w Płocku. To był taki rasowy działacz, który zajmował się już wówczas wyjaśnianiem wielu afer gospodarczych – przypominał Pawłowicz, dochodząc do tragicznego epilogu życia bohatera sesji.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół