• facebook
  • rss
  • Camino jest tu

    Agnieszka Małecka


    |

    Gość Płocki 37/2013

    dodane 12.09.2013 00:00

    – Proszę napisać, że tu jest Hiszpania na wyciągnięcie dłoni – mówi pątniczka z grupy idącej Drogą Mazowiecką Szlaku św. Jakuba. W ostatnie dwa dni wakacji można było przejść jej końcowym odcinkiem.

    Pozwalają się zatrzymać na chwilę na szosie wiodącej z Siecienia do Gorzechowa. Letnie słońce ogrzewa nas swoimi promieniami, ale za to chłodny już wiatr szarpie polami kukurydzy. Rozmawiamy. 
– Chcielibyśmy jeszcze bardziej rozpropagować ten szlak, ale do tego potrzeba czasu. Cieszymy się, że mamy już na nim swoich przyjaciół. Na przykład nasz dzisiejszy gospodarz ze Starej Białej, też caminowicz, zobowiązał się, że będzie nam pomagał w konserwacji oznakowania. To bardzo ważne, bo na tym szlaku często pielgrzymuje się samemu – mówią organizatorki Regina Madej-Janiszek i Kamila Pasławska z Warszawy.


    Pisaliśmy już o tym, że Szlak św. Jakuba na terenie naszej diecezji wraca do łask dzięki grupie osób ze stolicy. W lutym zorganizowano przejście pierwszym odcinkiem – z katedry św. Jana w Warszawie do Zakroczymia, potem kolejne, a w ostatnie dwa dni wakacji pątnicy pokonali końcowy fragment Drogi Mazowieckiej – z Płocka do Dobrzynia nad Wisłą przez urokliwe lasy brudzeńskie.
Która część tej drogi była najciekawsza, najpiękniejsza? Komuś podobał się najbardziej odcinek od Zakroczymia do Czerwińska, komuś innemu – w okolicach Białobrzegów. Dla pana Krzysztofa z Warszawy, najstarszego w tym gronie piechura i wieloletniego przewodnika, który pielgrzymuje także z córką i wnukiem, cały szlak jest piękny, ale najpiękniejsze jest towarzystwo. Bo na Camino można iść samotnie, ale można też spotkać się, porozmawiać i ubogacić wzajemnie. Wnuk pana Krzysztofa – 13-letni Jasiek nie opuścił żadnego przejścia.
Siedmioro pielgrzymów chwali sobie piękno przyrody, bogactwo kulturowe i historyczne Drogi Mazowieckiej, która przecina diecezję płocką. Mówią, że nie trzeba być w Hiszpanii, by poczuć się blisko Santiago de Compostela. Zresztą Droga Mazowiecka, podobnie jak kilkanaście innych zrekonstruowanych w Polsce, włącza się w jeden wielki europejski Szlak św. Jakuba, oznaczony znakiem muszli.
Wszyscy też, bez względu na wiek, deklarują, że to wspaniały sposób na zadbanie o zdrowie i kondycję. Ale nie zapominają o najważniejszym. – Inne szlaki turystyczne nie mają patrona. Na Camino szukamy św. Jakuba – mówią zgodnym głosem pątnicy na Drodze Mazowieckiej.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół