• facebook
  • rss
  • Mazowiecki fort śmierci

    ks. Radek Dąbrowski

    |

    Gość Płocki 35/2013

    dodane 29.08.2013 00:00

    Podczas II wojny światowej hitlerowcy urządzili w Pomiechówku jedną z najgorszych katowni.

    Twierdza Modlin sprzedana – ogłosiły ostatnio niemal wszystkie media w Polsce. Najdłuższy koszarowiec w Europie wraz z jego infrastrukturą rozpoczął nowy rozdział swojego długiego i burzliwego życiorysu. Warto jednak pamiętać, że sama twierdza główna miała kilkunastu „synów” – fortów tzw. pierścienia zewnętrznego, czyli samodzielnych, mniejszych fortyfikacji, usytuowanych do kilkunastu kilometrów wokół „matki”. Szczególnie burzliwą kartę ma system umocnień między Stanisławowem a Pomiechówkiem. To jakieś 5 km od Modlina. W większości opracowań historycznych miejsce to jest określane największym obozem zagłady na Mazowszu w czasie II wojny światowej. Mówi się, że tam podczas wojny Niemcy mogli wymordować nawet do 100 tys. ludzi.

    Burzliwe dzieje

    Zadziwia piękno tego miejsca, kiedy patrzy się dziś na ceglano-betonowe budowle. Fort III to najlepiej zachowany obiekt tego typu w całym kompleksie umocnień Modlina. Budowany w latach 1883–1888 był konsekwencją systematycznego wzmacniania obronności Imperium Rosyjskiego na zagarniętych ziemiach Rzeczypospolitej. Swoją siłę budowla pokazała podczas I wojny światowej oraz we wrześniu 1939 r., gdy była ważnym punktem oporu. Pomiechówek bronił się tak długo, jak broniła się Twierdza Modlin, i zwycięstwa nie przyniosła nawet zastosowana przez atakujących żywa tarcza złożona z cywilnych mieszkańców okolic. Po klęsce wrześniowej Niemcy więzili w forcie obrońców Modlina i okolicznych placówek. Od lutego 1940 roku więzienie zostało przekształcone na obóz dla przymusowo wysiedlanych mieszkańców okolic Nasielska i Płońska, których od marca 1941 r. wywożono stąd na roboty do Niemiec. Na terenie fortu Niemcy mordowali osoby kalekie oraz starców z okolicznych domów opieki społecznej. Przez kilka miesięcy działało tu getto, a faktycznie obóz zagłady dla Żydów z terenu północnego Mazowsza. Od maja 1942 r. do końca lipca 1944 r. w forcie otwarto więzienie karno-śledcze, w którym na wielką skalę stosowano tortury i egzekucje. Tutaj swój koniec znajdowali przedstawiciele inteligencji polskiej, ale mordowano tu także zwykłych rolników za niewywiązywanie się z obowiązkowego kontyngentu lub pracowników fabrycznych za spóźnienie się do pracy. Mordowano w sposób zaplanowany i systematyczny – wieszano po kilkudziesięciu na olbrzymiej szubienicy, rozstrzeliwano przy ścianie fosy fortu lub głodzono. Zachowały się wstrząsające relacje świadków.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół