• facebook
  • rss
  • Patriotyzm w realu

    Dawid Turowiecki

    |

    Gość Płocki 32/2013

    dodane 08.08.2013 00:00

    Historię z 1944 roku można opowiedzieć i uczyć się jej w tak plastyczny i poruszający sposób jak 1 sierpnia na ulicach Płońska.

    Już wtedy w czasach wojennej zawieruchy wiedzieliśmy, mimo młodego wieku, że wolność z takim trudem odzyskaną przed ponad 20 laty znowu przyjdzie nam okupić ceną krwi. I byliśmy na to gotowi – słowa warszawskich powstańców 1 sierpnia stanowiły preludium do spektaklu pt.: „Polska Walcząca”. Płońsk pamiętał…

    Powstańczy oddział biegł wzdłuż starych kamienic, ukradkiem rozwieszając na murach plakaty z kotwicą. Wszyscy mieli się na baczności, by zabłąkana kula okupacyjnego patrolu nie dosięgła któregoś z powstańców. Na chwilę przystanęli przy figurce Matki Bożej, by wkrótce dołączyć do pozostałych partyzantów, którzy zajęli pozycję na wysokości kościoła parafii św. Michała Archanioła. To tam Jednostka Strzelecka 1006 Płońsk poprowadziła dla tłumów wzruszonych mieszkańców żywą lekcję historii.

    Misternie przygotowaną inscenizację wybuchu powstania warszawskiego scalał porywający scenariusz. Styl narracji krążył wokół powstańczych wspomnień. – Wspieramy się i pocieszamy wszyscy wzajemnie braterską, koleżeńską rozmową. Wymieniamy się anegdotami o szkopach. Pociechę daje nam także wiara. Nasz ksiądz z zaprzyjaźnionej parafii, który trwa w naszych szeregach, niesie nam wsparcie i podtrzymuje ducha, zachęcając i trwając we wspólnej modlitwie. Rannym udziela namaszczenia chorych i wszystkich błogosławi znakiem krzyża – usłyszeliśmy głos narratora. Na ul. Płockiej ustawiono barykadę, wokół porozrzucane szafy, stoły, ceglany gruz i zwały ziemi. Słychać odgłosy walki; strzały z karabinów i wybuchy bomb. Do sztabu spływają meldunki, padają rozkazy, sanitariuszki – morowe panny – opatrują rannych powstańców. Pojmano jeńca. Z kanałów wychodzą skrajnie wycieńczeni żołnierze AK. (…) Chcieliśmy wydrzeć Niemcom każdy kamień tej ziemi i gotowi byliśmy do zapłacenia ceny najwyższej – padły słowa, a zaraz potem rozległy się gromkie brawa widowni ocierającej łzy.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół