• facebook
  • rss
  • Ostatnia noc Polskiej Copacabany

    ak/am

    dodane 08.07.2013 01:07

    Koncerty i finał loterii przyciągnęły tłum na plażę. Małgorzata Zielińska z okolic Rypina wygrała Chevroleta Sparka.

      Małgorzata Zielińska wygrała samochód w ostatnią noc Polskiej Copacabany
    Agnieszka Kocznur /GN
    W niedzielny wieczór przed sceną festiwalową można było zobaczyć wielu najmłodszych mieszkańców miasta z rodzicami.

    Nic dziwnego, bo na płockiej plaży wystąpiła, śpiewająca od lat z niesłabnącą od lat energią, Arka Noego.

    Do śpiewania i zatańczenia największych przebojów zespołu - "Nie boję się, gdy ciemno jest", "Taki duży, taki mały może świętym być" nie trzeba było nikogo namawiać.

    To było kolorowe i radosne show z chrześcijańskim przesłaniem, pod wodzą Roberta Friedricha, lidera Luxtorpedy (i taty siedmiorga dzieci).

    Można było wygrać płytę Arki w konkursie; wystarczyło rozpoznać jedną z kilku piosenek, których fragmenty zagrali kolejno muzycy z zespołu (były przeboje te prawdziwe, i te " bardzo popularne").

    Były też inne niespodzianki - np, dowcipny skecz o "życiu po porodzie". - Ten skecz powstał dlatego, że w Warszawie nie można, nie wypada już wprost mówić o życiu po śmierci, o niebie - wyjaśniał Friedrich, by za chwilę zagrać z zespołem piosenkę o dzieciach, które jeszcze się nie urodziły.

     O 21.15 na festiwalowej scenie przy członkach komisji nadzoru, którą stanowili przedstawiciele sponsorów, odbyło się losowanie Chevroleta Sparka. - Nagrodą jest auto miejskie, małe ale bardzo atrakcyjne. Wygranemu życzymy dobrego użytkowania tego auta - mówili ze sceny sponsorzy.

     - Dziękuję wszystkim, którzy wsparli nas zakupując audiobooki. Dochód ze sprzedaży tych płyt, za moment poleci do Brazylii, aby wesprzeć misje, a konkretnie - szkoły i przedszkola. Mamy nadzieje, że za moment ten samochód trafi do osoby, która go najbardziej potrzebuje - mówił na chwilę przed losowaniem ks. Rafał Grzelczyk, organizator Polskiej Copacabany..

    Szczęśliwy kupon z urny wyciągnęła Zosia - członkini Arki Noego. Laureatką loterii została Małgorzata Zielińska, która w ciągu niespełna dwóch minut pojawiła się na scenie. Gdy odebrała kluczyki, publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami. Zwyciężczyni konkursu przyznała, że nie ma jeszcze prawa jazdy. 

      Koncert Jose Torresa w niedzielny wieczór
    Agnieszka Małecka/GN
    - Jeszcze nigdy nic nie wygrałam, więc bardzo się cieszę. Ten samochód przyda się bardzo - powiedziała nam Małgosia, która właśnie zdała do trzeciej klasy gimnazjum. - Na festiwalu jestem pierwszy raz i jest super. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć - dodała ogromnie zaskoczona i szczęśliwa posiadaczka zwycięskiego losu.

    Gdy emocje związane z losowaniem opadły, do występu zaczęli się przygotowywać kubańscy goście - Jose Torres z zespołem. - Chociaż tutaj jest napisane "Polska Copacabana", nie mamy się czego wstydzić. Też mamy ładne plaże i potrafimy się bawić - żartował na początek koncertu i nocy samby, która rozpoczęła się około północy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół