• facebook
  • rss
  • Niech młodość rozkwitnie w Kościele

    dodane 04.07.2013 00:00

    O nadziei, którą niesie dla Kościoła młodzież, przed Polską Copacabaną, z bp. Piotrem Liberą rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Na pierwszym Festiwalu Młodych – Sydney Mazowsza w Płońsku młodzi stawiali Księdzu Biskupowi pytania. Oni pytali – Ksiądz Biskup odpowiadał. Co dziś Ksiądz Biskup sądzi o naszej młodzieży? W czym jest silna, w czym słaba?

    Bp Piotr Libera: Jestem przekonany, że mamy wiele szlachetnej, dobrej i zaangażowanej młodzieży. Oczywiście, łatwiej zauważy się negatywne zachowania. Sami młodzi często czują się zagubieni, jakby zostawieni na rozdrożu, bo są pod presją mediów, często są przez nie manipulowani. Ale przecież dobra w nich jest o wiele więcej. Zaskakują nas, starszych, ciekawymi pomysłami i entuzjazmem. Doświadczam tego, gdy spotykam na przykład członków Młodzieżowej Rady Duszpasterskiej. Młodym często brakuje starszych i doświadczonych, którzy by ich wsparli i im towarzyszyli. Ja patrzę na naszą młodzież z wielką nadzieją.

    Jaką siecią dziś łowić młodych, których często nie przekonują tradycyjne przepowiadanie, katecheza i życie parafialne?

    Do młodzieży warto iść we wspólnocie i szukać ich przez „sieć wspólnotową”. Wielu z nich jest wyizolowanych, bo zamykają się w swoim świecie i w jego wirtualnych wymiarach. Dlatego dziś potrzeba młodzieży, która będzie ewangelizować swych rówieśników, wykorzystując nowe, dobre pomysły. Tak właśnie jest z ideą festiwali młodych w naszej diecezji, na których kilka tysięcy młodych ludzi szuka swych rówieśników. Inna sieć, którą powinniśmy dziś zarzucać, ma charakter medialny. Przez nowoczesne, elektroniczne środki przekazu docieramy do bardzo wielu młodych w internecie, na Facebooku czy Twitterze. Współcześni młodzi są wrażliwi na obraz i symbol: potwierdzają to cieszące się ogromną popularnością spotkania młodych na Lednicy. Są oni pokoleniem wychowanym na obrazie, dlatego proponujemy, aby na naszych festiwalach otrzymali chrześcijańskie symbole, które nawiązują do wiary i mówią o niej. Wreszcie warto zarzucić sieć muzyki chrześcijańskiej, która jest niesamowitym nośnikiem dla młodych. Jest to muzyka, której dobrze się słucha, którą chętnie się śpiewa i przy której warto tańczyć. Porcji tak dobrej muzyki nie zabraknie na płockim festiwalu – Polskiej Copacabanie. Na koniec potrzeba świadectwa. Każdy z nas, a zwłaszcza ludzie młodzi, są wrażliwi na słowo i przykład wiarygodnego świadka, człowieka, który przeżył swoją historię i odniósł zwycięstwo nad słabością. Tak, oni chętniej słuchają świadków i potrafią ich odróżnić od zwykłych nauczycieli.

    Co szczególnie Ksiądz Biskup zapamiętał z poprzednich Festiwali Młodych? Jakie są owoce tych lipcowych spotkań z młodzieżą?

    Po każdym festiwalu młodzież chce kontynuacji i kolejnych spotkań. Gdy w ankiecie, którą wypełniali uczestnicy dotychczasowych spotkań, było pytanie: „Czy chcesz przyjechać znowu?”, padała jednomyślna odpowiedź: „Tak, taka forma jest nam potrzebna, tu nam się podoba”. Z dotychczasowych festiwali wyłoniły się osoby uformowane, które stały się liderami w swych parafiach i wspólnotach. Powstał m.in. „Patrol Studni” – grupa młodych, dyspozycyjnych ludzi, wolontariuszy, którzy poświęcają swój czas, siły i talenty dla rówieśników. To oni dziś są współpomysłodawcami Polskiej Copacabany, oni ją współtworzą.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół