• facebook
  • rss
  • Warto walczyć

    dodane 20.06.2013 00:00

    – Dzisiaj wiem, że małżeństwo to słuchać, słuchać, jeszcze raz słuchać. I mówić, mówić, mówić – przekonywał jeden z uczestników dorocznego spotkania, któremu patronuje irlandzki nawrócony alkoholik, a dziś sługa Boży.

    W oddalonym od centrum Płocka niedużym kościele w Trzepowie te spotkania nabierają kameralnego i rodzinnego charakteru. Ludzie, którzy tu się gromadzą, pokonują często wiele kilometrów, żeby spotkać się, wspólnie modlić i świadectwami utwierdzać w drodze trzeźwości.

    W tym roku nie zabrakło osób z Płocka, Ciechanowa, Raciąża, Nasielska, a także spoza diecezji, głównie z Warszawy. Wśród nich – osoby uzależnione, ale trwające w abstynencji, i ich bliscy; członkowie AA, Al-Anon, DDA. – Musimy pamiętać, że poprzez przezwyciężenie swoich słabości stajemy się dla innych takim małym światełkiem, że być może ktoś, patrząc na nas, czegoś się nauczy, coś osiągnie – mówił podczas Mszy św. ks. Janusz Ziarko, proboszcz parafii w Soczewce i dekanalny duszpasterz trzeźwości.

    Zachęcał wszystkich, by patrząc na świadectwo życia Matta Talbota, nie wracali do przeszłości i swoich porażek, ale szukali tego, co jest błogosławieństwem, które można zanieść także innym ludziom. Nie chciała przypominania trudnych sytuacji Elżbieta z Warszawy, która z mężem Sławkiem składała świadectwo podczas tegorocznego spotkania, dlatego bardziej skupiła się na życiu po jego terapii. – Jestem bardzo wdzięczna, że Pan Bóg postawił na mojej drodze ludzi, którzy nam pomogli – mówiła. Czego dowiedziała się podczas terapii, jako osoba współuzależniona? Że sama też ma się zmieniać i stawać lepszym człowiekiem. – Warto walczyć, bo życie może wyglądać całkiem inaczej – przekonywała.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół