• facebook
  • rss
  • Skrybowie, muzycy i entuzjaści

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 22/2013

    dodane 30.05.2013 00:00

    – Chyba w każdym z nas siedzi artysta – mówi Barbara Bodziony, historyk sztuki. Prowadziła warsztaty z kaligrafii dla młodzieży z płockich szkół w ramach projektu „Bardzo Dobra Cooltura”.

    Jak odciągnąć młodych ludzi od pożerającego czas komputera i internetu, gdzie ukierunkować ich potencjał i siłę? Dzięki dofinansowaniu z Urzędu Miasta Płocka, Fundacja „Studnia” zaprosiła młodzież szkół do udziału w kilku działaniach twórczych, w ramach jednego projektu, który trwa od marca do końca roku. Niedawno w III LO zorganizowano „Skryptorium Płockie” czyli warsztaty z kaligrafii i iluminatorstwa. W tym samym czasie i w tym samym gmachu można było podejrzeć próbę generalną Teatru Trzeciego, który kończył pracę nad spektaklem „Miriam”.

    Jednostka elitarna

    Dlaczego skryptorium w Płocku? Tu przed wiekami żyli i działali benedyktyni, zakon, który chyba jak żaden inny kojarzy się z pracą skryby. Do udziału w trwających trzy dni zajęciach zgłosiło się 25 osób. W odróżnieniu od średniowiecznych skryptoriów, w tym gronie przeważały dziewczęta. – Myślę, że do kaligrafii przyciąga ludzi poszukiwanie piękna, bo świat wokół nas stał się trochę byle jaki. Natomiast w rękopisach i miniaturach dostrzegają precyzję, harmonię, piękno, do których jakoś tęsknią. Druga sprawa to fakt, że sama czynność kaligrafowania wymaga dużego skupienia. Jest to zajęcie dla ludzi, którzy są z natury spokojni, ale i dla takich, którzy chcą się wyciszyć – wyjaśnia w rozmowie z GN prowadząca warsztaty Barbara Bodziony, historyk sztuki z Krakowa. Kilka lat temu ukończyła Wyższy Europejski Instytut Iluminacji i Manuskryptów w Anders we Francji i jest dyplomowanym iluminatorem. Jest też jeszcze jeden ważny powód zainteresowania. Kaligrafia – jak przypomina pani Barbara – jest sztuką pięknego, ozdobnego pisania. Dla większości ludzi jest umiejętnością osiągalną, a jednocześnie może być elitarna. Czy młodzież z Płocka poczuła wyjątkowość tej sztuki? – To było coś zupełnie nowego, z czym nie miało się do czynienia wcześniej. Gdyby były organizowane następne takie warsztaty, zapisałabym się na nie – mówi Karolina Chlewińska z III LO, jedna z uczestniczek. Podczas zajęć Barbara Bodziony opowiadała o przyborach piśmienniczych, stylu pisania, ozdabiania i powstawaniu dawnych książek – kodeksów. Potem można było przejść do praktyki. Każdy z uczestników wykaligrafował wybrany przez siebie cytat oraz swoje imię. Dopełnieniem tych ćwiczeń było ozdabianie inicjału. Jak zapewnia prowadząca warsztaty, nie potrzeba do tego wielkich talentów plastycznych. Nie każdy będzie artystą w tej dziedzinie, ale każdy może zrobić coś swojego i wyjątkowego.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół