• facebook
  • rss
  • Dwa dni z ks. Bosko

    Agnieszka Kocznur:

    |

    Gość Płocki 22/2013

    dodane 30.05.2013 00:00

    – Wychowanie bez Pana Boga, bez wartości jest drogą donikąd. Przypomni nam o tym peregrynacja relikwii naszego świętego – mówi salezjanin ks. Stanisław Szestowicki, proboszcz płockiej Stanisławówki, w rozmowie z Agnieszką Kocznur.

    Agnieszka Kocznur: Wizyta relikwii św. Jana Bosko w Płocku już 4 czerwca. Ogromnych rozmiarów relikwiarz, który od kilku lat przemierza świat, robi wrażenie. Do kogo ten święty w szczególności przybywa?

    Ks. Stanisław Szestowicki: Te relikwie są dla wszystkich, zwłaszcza dziś, kiedy wartości, które proponuje nam Bóg, wygasają. Św. Jan Bosko przybywa do nas, żeby przypomnieć dorosłym i młodzieży o tym, że wychowanie bez Pana Boga, wychowanie bez wartości jest drogą donikąd. Dlatego w wychowaniu zawsze trzeba odwoływać się do tych podstawowych wartości. To ważne, jeśli chcemy wychować, jak to św. Jan Bosko mówił: „dobrego obywatela i gorliwego chrześcijanina”. Zauważamy pewną prawidłowość, że kiedy człowiek nie kieruje się w życiu wartościami, to nie jest też dobrym obywatelem, bo wtedy prym wiedzie głęboko zakorzeniony w nas wszystkich egoizm. Dlatego Jan Bosko przychodzi do rodziców, wychowawców, nauczycieli i do całego naszego systemu społecznego, gdzie toczy się dziś dyskusja na temat wychowania. Kiedy popatrzymy, co media proponują młodzieży, to praktycznie nie znajdziemy tam nic poza konsumpcją; na wartości nie ma tam miejsca. Ten święty przybywa do ludzi dorosłych, aby uczyć podstawowych prawd związanych z wychowaniem. Przybywa do ludzi młodych, aby przypomnieć im, co mówił do swoich wychowanków: „Pan Bóg ciebie kocha i Panu Bogu zależy, abyś dobrze i mądrze pokierował swoim życiem”.

    I jak mówił: „życie można wygrać albo przegrać”?

    Przypominał to zwłaszcza swoim wychowankom. Mówił im: możesz tym życiem mądrze, odpowiedzialnie i dobrze pokierować albo możesz w życiu tak się pogubić, że się nie pozbierasz. Dziś kolejnym bardzo modnym słowem jest „wolność” i stwierdzenie, że w swojej wolności możemy robić wszystko, co chcemy. Musimy jednak pamiętać o tym, że nasze nieograniczone doświadczenie wolności ogranicza się do dwóch sytuacji: mogę wygrać lub przegrać. Właśnie ks. Bosko uczył młodych ludzi, jak pokierować swym życiem, aby nie przegrać, żeby tego życia nie zmarnować, ale żeby je wygrać. Bez wartości, bez Boga nie da się mądrze nim pokierować. Nasz święty wiedział, że człowiek jest słaby i grzeszny, że może się pogubić. Tym pogubionym mówił, że Pan Bóg ich nie zostawia, że chce im pomóc wyplątać się z tych problemów, które pojawiły się w ich życiu.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół