Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Tam, gdzie „mydło i powidło”

W tym roku pogoda trochę popsuła szyki organizatorom tej imprezy, ale ci, którzy nie przestraszyli się deszczu, na brak atrakcji nie mogli narzekać.

Te trzy majowe dni to gratka szczególnie dla kolekcjonerów, ale każdy mógł tu znaleźć coś dla siebie. 550 wystawców na stoiskach rozmieszczonych od Starego Rynku, przez całą ulicę Tumską, oferowało niemal wszystko, co można zbierać.

Nie zabrakło też stoisk z produktami regionalnymi: od wędlin, serów, pieczywa po nalewki. Zwiedzającym towarzyszyła muzyka rozmaitych zespołów, które występowały na scenach przed ratuszem, Muzeum Mazowieckim i na placu Obrońców Warszawy. Każdy z trzech dni V Jarmarku Tumskiego poświęcony był in- nemu tematowi; pierwszemu patronowała Hiszpania a drugiemu – myślistwo, z okazji jubileuszu 90 lat istnienia Polskiego Związku Łowieckiego. Natomiast trzeci dzień był związany z kolekcjonerstwem. Już w piątek otwarto wystawy powiązane z tymi tematami. W siedzibie POKiS-u przygotowano ekspozycję pod tytułem „Co zbieramy – rzadkie dziedziny kolekcjonerstwa”, a NoveKino Przedwiośnie zaprezentowało fotografie pokazujące piękno Hiszpanii. „Patroni myśliwych i kult św. Huberta” to z kolei tytuł trzeciej wystawy otwartej podczas Jarmarku Tumskiego, a można ją zobaczyć w Muzeum Diecezjalnym.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy