• facebook
  • rss
  • Wiara w tropikach

    dodane 23.05.2013 00:00

    O misyjnych doświadczeniach, skąpanych 
w wodzie święconej i misyjnych zapiskach 
z ks. Pawłem Sprusińskim, od ponad trzech lat pracującym w peruwiańskim Iquitos, 
rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Zacznę od prowokacyjnego pytania: jakie korzyści daje praca misjonarza?


    Ks. Paweł Sprusiński: Wziąłem się za pisanie. Od początku pobytu w Peru prowadzę zapiski. Wcześniej tego nie robiłem. Jest już ponad 120 stron tego mojego misyjnego pamiętnika. Piszę dla siebie, dla najbliższych i znajomych. Na początku pisałem wiele, bo wiele było nowości i wrażeń. Teraz jest ich mniej. Są tam opisane mocne zdarzenia, które przeżyłem. Niezwykle pouczający był dla mnie początek pracy w Iquitos. Wtedy przekonałem się, jak Pan Bóg pomaga w czasie udzielania sakramentów. Jeszcze uczyłem się hiszpańskiego, brakowało mi słów, ale gdy odprawiałem Msze św., głosiłem kazania i gdy spowiadałem, byłem w stanie wyrazić się słowami i przekazać takie treści, których nie byłem w stanie wypowiedzieć przy innej okazji. Pan Bóg chciał, abym do nich mówił i tego wyraźnie doświadczyłem.


    Mamy w Kościele Rok Wiary. Jak wierzą mieszkańcy Iquitos?


    Jeden z misjonarzy powiedział o nich, że wierzą w Boga po to, aby ustrzec się od zła. Problemem jest zjawisko ludzi wierzących, ale niepraktykujących. Dla nich świat ducha jest bardzo ważny. Wierzą w dobre i złe duchy. Wiara strzeże ich przed złem. Wierzą deklaracyjnie, mówią tak, znają nawet modlitwy, ale są zbyt leniwi, aby przyjść do kościoła na Mszę, na katechezę. Może w tym lenistwie usprawiedliwia ich trochę tamtejszy klimat: przecież to Amazonia, a więc bardzo gorący, równikowy i wilgotny klimat. Ich wiara przejawia się na każdym kroku: firmy mają nazwy pochodzące od świętych, noszą krzyżyki, różańce na szyi, na koszulkach noszą symbole, napisy związane z Biblią, nawet na samochodach można spotkać podobne napisy i symbole. W szkołach, więzieniach odmawia się modlitwy, wszyscy je znają. Mają wielką cześć dla swoich świętych: Róży z Limy i Marcina de Porres.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół