• facebook
  • rss
  • Na stacji męczenników 


    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 21/2013

    dodane 23.05.2013 00:00

    Uciera się nowy, ważny szlak, który z naszej diecezji prowadzi do miejsca męczeństwa błogosławionych płockich biskupów.

    Około 300 młodych pielgrzymów wyruszyło 17 maja z sanktuarium Matki Bożej w Żurominie 37-kilometrową drogą do Działdowa. Szli przede wszystkim młodzi, uczniowie szkół z Żuromina, Zielonej, Zawidza i Słupi. Wśród nich byli tegoroczni maturzyści. Szli również tacy, którzy chcieli spróbować swych sił, przed wyruszeniem na szlak pielgrzymki częstochowskiej.

    – Cieszy mnie, że z roku na rok liczba pielgrzymów do Działdowa wzrasta, i że są to przede wszystkim ludzie młodzi – mówił ks. Janusz Nawrocki, proboszcz ze Słupi, który przed sześciu laty zainicjował pielgrzymkę. 
– Tu nasi biskupi wyli z bólu, tak byli męczeni, ale nie podeptali krzyża. Byli świadkowie, którzy to widzieli – mówił w czasie Mszy św. ks. Nawrocki. Wśród więzionych tu był też proboszcz Słupi, ks. Czesław Rogalski. Parafianie prosili go, aby chodził bez sutanny, a wtedy może ocaleje. On wtedy powiedział: „Nie wtedy sutanna, gdy dobrze”. Od nich uczymy się chodzić za krzyżem. Ten znak nie dzieli, zawsze prowadzi. W tym miejscu chcemy powiedzieć, że nie wolno człowiekowi zabronić, aby mówił „wierzę” – mówił ks. Nawrocki. 
Mszy św. przewodniczył ks. Kazimierz Kowalski, dziekan żuromiński, w asyście księży, którzy szli z pielgrzymami, i duszpasterzy z Działdowa. Miała ona miejsce na placu przylegającym to terenu byłego obozu koncentracyjnego, który dziś należy do hufca ZHP w Działdowie. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół