• facebook
  • rss
  • Margines diabła

    dodane 11.04.2013 00:00

    Ukazała się obszerna publikacja o walce z osobowym złem. Z jej autorem, ks. Sławomirem Zalewskim, rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Czy to jest moda tego czasu, że powstają takie książki, czy raczej wyzwanie, przed którym Kościół musi stanąć?

    Ks. Sławomir Zalewski: Podkreślmy, że w chrześcijaństwie na pierwszym miejscu jest bycie z Jezusem, komunia z Bogiem, a nie walka z demonami. Mamy jednak świadomość tego, że jest przeciwnik, który próbuje zniszczyć nasze życie duchowe i doprowadzić nas do destrukcji. W różnych epokach posługuje się on różnymi metodami. Uważam, że do tej problematyki powinniśmy wracać także dzisiaj i uczulać na te kwestie. Jeżeli zbanalizujemy zło albo o nim zapomnimy, będziemy wobec niego bezbronni. Nie chodziło mi o sensację w pisaniu tej książki, ale o nakreślenie duchowej walki Kościoła w aspekcie egzorcyzmów.

    Z pewnością w tym temacie łatwo o skrajności, bo dla wielu diabeł jest po prostu atrakcyjny.

    Niestety, w tym temacie zauważa się łatwą chwytliwość i sensacyjność. Widzą to sami egzorcyści. Gdybyśmy powiedzieli, że w kościele będzie spotkanie, na którym będziemy mówili o Panu Jezusie, to przyszłaby garstka ludzi, ale kiedy ogłosimy, że tematem spotkania będzie Szatan, to kościół wypełni się słuchaczami. To pewien paradoks. Tak, zło jest, ale pozostaje na marginesie. Nie jest najważniejsze, ale go nie banalizujemy. Pamiętajmy jednak, że w centrum jest Jezus i moja miłość do Niego, a nie walka z demonami.

    Co jest nowością w tej publikacji?

    W tym temacie łatwo o przeakcentowania, emocje, skrajne opinie. Chciałem to uporządkować. Dlatego przedstawiam, jak w człowieku i w Kościele kształtowała się świadomość istnienia zła osobowego i jak w historii używano egzorcyzmów. W książce piszę o nękaniu przez złego ducha, o obsesji i opętaniu, ale próbuję je ująć od strony antropologicznej. Opisuję znaki opętania i konfrontuję je z zaburzeniami psychicznymi. Piszę wreszcie o posłudze rozeznania oraz wskazuję na obszary, przez które demony mogą mieć dostęp do człowieka.

    Właśnie, w jakich obszarach dziś demon ma łatwy dostęp do człowieka?

    Myślę tu przede wszystkim o pewnych nurtach w muzyce, które odnoszą się do symboli i rytuałów satanistycznych, oraz o magii. Wielu powie, że są one jedynie odwołaniem do swoistej kultury albo wyrazem kontestacji i buntu. Tymczasem ktoś, kto pisał, komponował pewne utwory, nasycił je pewną określoną treścią i intencją. Ogromnym obszarem, gdzie szerzą się praktyki okultystyczne, jest też magia. Nie chcę tu przesadzać, zwrócę tylko uwagę, że wróżby, talizmany, medycyna okultystyczna są wezwaniem, przywołaniem takiej demonicznej rzeczywistości.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół