Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Upamiętnią ofiary Holocaustu

Tegoroczny Marsz Żywych w Auschwitz będzie miał swą kontynuację w Płońsku.

Część uczestników Marszu Żywych w byłym hitlerowskim obozie zagłady przyjedzie 10 kwietnia do Płońska. Kilkuset młodych ludzi z różnych stron świata wróci do bolesnej historii, ale również określi kierunki wzajemnych relacji na przyszłość.

To w Płońsku urodził się Dawid Ben Gurion, pierwszy premier Izraela. To w Płońsku powstało getto, z którego w bydlęcych wagonach na obozową śmierć do Auschwitz posłano 12 tys. Żydów. I właśnie w Płońsku, mieście dwóch kultur i narodów, 10 kwietnia spotka się młodzież, aby pochylić się nad tragicznym pokoleniem II wojny światowej.

„Nikt nie wiedział, kiedy ta wojna wybuchnie, ale dużo się o niej mówiło. W naszym sklepie było radio, ludzie przychodzili, słuchali… A potem nagle dowiedzieliśmy się, że nad ranem rozpoczęła się wojna. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba, mimo że przecież każdy się już tego spodziewał. Pamiętam, jak ulicą Ciechanowską, w kierunku mostu, przejeżdżały samochody wojskowe pełne żołnierzy” – czytamy w relacji Anny Jadwigi Szymańskiej. „Kiedy powstało getto, liczba pogrzebów wzrosła, było ich kilka dziennie. I już tylko kilka osób szło z marami, bo jeśli Żydów było więcej, Niemcy rozpędzali ich batem. Na terenie getta stała szubienica. Wieszano na niej Żydów złapanych na próbie ucieczki” – wspomina Tadeusz Szcześniak. „Początkowo Żydzi chyba jeszcze nie wiedzieli, dokąd ich wywożą, ale i tak niektórzy wykupywali się u Niemców, żeby nie być wywiezionym w najbliższym transporcie, tylko później. To »wykupywanie się« dawało im nadzieję – może jeszcze nie teraz, może się uda. Nadzieja jest w każdym człowieku” – sięga pamięcią Czesław Cichocki.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy