Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Długa lista zarzutów

W Gostyninie mieszkańcy chcą odwołać burmistrza. Ktoś mógłby zapytać: Czy jest kogo odwoływać? Burmistrz jest nieobecny od pół roku.

Początkowo radni z różnych opcji zaapelowali do Włodzimierza Śniecikowskiego o honorowe ustąpienie ze stanowiska. Gdy burmistrz tego nie uczynił, radni postanowili uruchomić procedurę odwołania go ze stanowiska w referendum.

Andrzej Robacki, pełnomocnik inicjatorów referendum, poinformował, że w kwietniu rozpocznie się akcja zbierania podpisów. Jako główne powody do odwołania inicjatorzy referendum wymieniają: negatywną ocenę NIK dotyczącą Term Gostynińskich, niegospodarność (m.in. bezpodstawne wypłacenie ponad 7,5 mln zł z kasy Urzędu Miasta) oraz utratę przez miasto dofinansowania unijnego w wysokości 72 mln zł. Poza tym podkreślają, że problemy zdrowotne uniemożliwią burmistrzowi sprawowanie funkcji.

28 marca miała się odbyć przed sądem rejonowym kolejna rozprawa przeciwko Śniecikowskiemu. Oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu burmistrz konsekwentnie unika sal sądowych i od pół roku przebywa na zwolnieniach lekarskich od lekarza psychiatry. – Burmistrz uczestniczył w procesie do czerwca 2012 roku. Od tamtej pory nie brał udziału w rozprawach – mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik prokuratury okręgowej w Płocku w rozmowie z GN.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy