• facebook
  • rss
  • Pielgrzymka do chrzcielnicy

    dodane 28.03.2013 00:00

    W każdej parafii jest takie źródło, które nigdy nie wysycha. Warto tam wrócić, szczególnie w czasie świąt wielkanocnych.

    Stoją z boku, niektóre zabytkowe, inne proste – ale to tam wszystko się zaczęło. W Roku Wiary warto odbyć pielgrzymkę do tamtego miejsca, choć wielu osobom już samo pytanie o datę i miejsce chrztu przysporzy wielu kłopotów.

    – Wiem, że po urodzeniu zaczęłam chorować. Rodzice dwa lub trzy dni później zanieśli mnie do kościoła w Bielsku. Tam zostałam ochrzczona – opowiada s. Gonzaga Walczak ze Zgromadzenia MB Miłosierdzia w Płocku. Przed kilkoma dniami świętowała 90. urodziny i rocznicę swego chrztu. – Tam zaczęło się nasze przymierze z Bogiem, gdzie w naszym imieniu rodzice i chrzestni wyrzekli się grzechu i wyznali wiarę, czyniąc ją naszą – wyjaśnia ks. Piotr Grzywaczewski, liturgista i ceremoniarz biskupi. – Warto więc w tym roku odkryć pamiątki z własnego chrztu, jeżeli jakieś się zachowały. Może warto poszukać świecy, która była użyta w czasie naszego chrztu. Dobrze byłoby przy niej, zapalonej, często się modlić. Może zachowała się biała szata czy zdjęcie. Nie chodzi tu o sentymentalny powrót do pamiątek i chwil z przeszłości, ale o otoczenie tego ważnego momentu, osób, które nas niosły do chrzcielnicy wdzięczną modlitwą. Ale samemu trzeba stanąć w miejscu, gdzie był nasz chrzest, pomodlić się o wiarę i uczynić rachunek sumienia z tej łaski, którą otrzymaliśmy – mówi ks. Grzywaczewski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół