• facebook
  • rss
  • Patrzymy w stronę Polski

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 12/2013

    dodane 21.03.2013 00:00

    Z płockiej parafii św. Wojciecha kolejny raz do Polaków na Białorusi pojechały dary. Jak mówi jeden z księży tam pracujących, najstarsi z jego parafian jeszcze tęsknią za smakiem polskiego chleba.

    W połowie marca dary trafiły do Wołożyna w okolicach Mińska i położonego około 300 km na południe Łunińca. W miejscowościach tych pracują dwaj księża, rodzeni bracia. Ks. Leonard Okołotowicz od niedawna duszpasterzuje w Łunińcu, mieście, które ma około 25 tysięcy mieszkańców. Jego parafia liczy na razie zaledwie 25 osób. Mówi, że trzeba cierpliwości i modlitwy, żeby przyciągać następnych.

    Jego brat, ks. Henryk Okołotowicz, pracuje w Wołożynie. Tam mury kościoła przez ponad 50 lat komunizmu służyły jako fabryka betonu. – Gdyby nie pomoc naszych rodaków, nie byłby możliwy remont i odnowienie świątyni. W dziewięćdziesięciu procentach to były środki z Polski – wspomina. W Wołożynie ma około 400 parafian, w większości to generacja sprzed 1939 r.

    – Mam 90-letnią parafiankę, która mówi o sobie zawsze „ja jestem stara poznanianka”. Kiedy jadę do Polski, prosi mnie, żeby przywieźć jej polski chleb i kiełbasę – opowiada ks. Henryk. W Wołożynie na zabawki i słodycze czekają też mali podopieczni domu sierot. – My dziękujemy Bogu, że jest jeszcze Polska, że są tacy ludzie, chociaż widać, że tu też nic nikomu nie spada z nieba. Dziękujemy szczególnie mieszkańcom Płocka i diecezji za wieloletnią pomoc Polakom na Wschodzie. My tam się za was modlimy – mówi ks. Henryk Okołotowicz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół