• facebook
  • rss
  • Termy pod lupą

    Agnieszka Kocznur

    |

    Gość Płocki 12/2013

    dodane 21.03.2013 00:00

    Inspekcja Najwyższej izby kontroli ujawniła poważne nieprawidłowości przy geotermalnym przedsięwzięciu. Teraz termami zajęła się prokuratura. Na razie, zamiast gorących wód, panuje gorąca atmosfera.

    Największa inwestycja geotermalna w kraju, która dorównywać miała tym na Słowacji czy w Szwajcarii, stoi pod znakiem zapytania. Czarne chmury wiszą nad nią już od dawna, lecz teraz doszły kolejne ponure prognozy. Kontrola NIK ujawniła duże nieprawidłowości, które na pewno nie przyspieszą inwestycji. Mimo wszystko spółka Termy Gostynińskie wydała oświadczenie, że nadal prowadzi prace przy otwarciu kompleksu termalnego.

    Na początku był zachwyt

    Centrum Turystyki, Balneologii, Wypoczynku, Rozrywki i Rekreacji „Termy Gostynińskie” to przedsięwzięcie, które rozpoczęto 6 lat temu. Dzięki tej inwestycji na Mazowszu miał powstać kompleks turystyczny, oparty na wodach geotermalnych. Ma się znajdować zaledwie 300 m od rynku miasta i zająć powierzchnię ok. 20 ha. W Termach mają być m.in.: baseny lecznicze i rehabilitacyjne, park wodny, tężnie, pijalnie wód mineralnych, sauny oraz gabinety odnowy biologicznej czy muzykoterapii. W odważnych planach były także hotel, amfiteatr, kręgielnie i kino. Pod koniec marca 2007 roku na spotkaniu z władzami Gostynina marszałek Adam Struzik mówił: – Mieliśmy szansę osobiście przyjrzeć się projektowi. Byliśmy także w miejscu, w którym ma powstać kompleks. Samorząd województwa wpisał Termy Gostynińskie na listę projektów kluczowych w ramach RPO. Teraz należałoby się zastanowić, w jaki sposób poprowadzić projekt, aby bez zbędnego opóźnienia został zrealizowany – powiedział marszałek. Z kolei władze miasta przekonywały, że inwestycja jest wielką szansą dla całego subregionu.Pracę w samym ośrodku miałoby otrzymać ok. 1000 osób, a w infrastrukturze towarzyszącej całemu kompleksowi, czyli w barach, restauracjach, pensjonatach, handlu, hotelarstwie i agroturystyce – kolejne 2500 osób. Przewidywano, że termy odwiedzać będą goście z całej Polski, którzy do tej pory tak licznie korzystają z oferty ośrodków na Słowacji. Minęło 6 lat, a inwestycja praktycznie nie wystartowała, pojawiły się za to poważne zarzuty.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół