• facebook
  • rss
  • Był wielki pożar

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 07/2013

    dodane 14.02.2013 00:00

    Dziewięć domów spłonęło w parafii w peruwiańskim Iquitos, gdzie posługuje nasz misjonarz, ks. Radosław Zawadzki.


    Wszystko wydarzyło się 6 lutego. – Ludzie zostali tylko w tym, co mieli na sobie. Niektórzy spędzili noc w parafii. Zobaczymy, co będzie dalej – mówi ks. misjonarz. 
Spłonęła między innymi stolarnia. – Należała do rodziny Ericka, który maluje, rzeźbi, naprawia wizerunki świętych z całego prawie wikariatu. Było tam trochę drewna i maszyny, tylko jedną z nich udało się uratować. Erick zdążył wyciągnąć jeden materac i kilka ubrań swojego syna – opowiada ks. Zawadzki.

    
Tylko niedopalone bale pozostały po domu Jeana Carlosa i jego rodziny – widzimy na zdjęciach, które do redakcji „Gościa Płockiego” przesłał ks. Zawadzki. – Jean Carlos jest dekoratorem. Na każdą uroczystość w parafii robi piękne dekoracje. Z dymem poszło całe wyposażenie domu, ubrania, rzeczy osobiste i materiały do pracy. Kiedy przyszedł na miejsce, mógł tylko patrzeć, jak wszystko stoi w płomieniach. Na szczęście udało się ewakuować jego dziadków – opowiada misjonarz.
Domów było dziewięć, ale mieszkało w nich około 15 rodzin. Tragedia wydarzyła się prawdopodobnie z przyczyny nieszczelnych przewodów butli gazowej w jednej z kuchni. Ale kiedy czyta się opis sytuacji, który nam przesłał ks. Zawadzki, rodzą się skojarzenia, nie tylko z peruwiańską sytuacją.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół