Nowy numer 16/2018 Archiwum

Potrzebny zastrzyk nadziei

Społeczeństwo. Trudno sobie wyobrazić szpitalne oddziały, przychodnie i hospicja bez pielęgniarek. A jednak tak się może stać. I to już  niedługo.

Pielęgniarki to część personelu medycznego, który jest najbliżej pacjenta, najczęściej się z nim kontaktuje. Ale tu powstaje pierwsza rysa. Czas, który powinien być poświęcony choremu, jest coraz bardziej skracany, m.in. z powodu cięć finansowych w placówkach medycznych i biurokracji. Szpitale zwykle nie mają pieniędzy, by zatrudnić brakujący personel i radzą sobie, przez roszady wewnętrzne, przenosząc pielęgniarki z oddziału na oddział.

Mają za dużo obowiązków

Według najnowszych danych, w Polsce jest statystycznie mniej pielęgniarek niż w innych krajach unijnych, a współczynniki w województwie mazowieckim są nawet niższe od średniej krajowej. – W polskich szpitalach jedna pielęgniarka ma pod opieką jednocześnie od 15 do 25 pacjentów. Dla porównania, w szpitalu brytyjskim na jedną pielęgniarkę na dyżurze w oddziale przypada 3–5 pacjentów – informuje dr Mariola Głowacka, zastępca dyrektora Instytutu Nauk o Zdrowiu w płockiej PWSZ. – Jesteśmy coraz bardziej obciążone dokumentacją pisemną i elektroniczną. Wypełnianie dokumentów zdominowało czas, który powinien być poświęcony choremu. Mamy coraz więcej pacjentów starszych i niepełnosprawnych. Oni potrzebują wsparcia fizycznego i psychicznego, a to wszystko wymaga czasu – mówi Elżbieta Leleń, pielęgniarka z oddziału nefrologicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma