• facebook
  • rss
  • 150 lat pamięci

    Marek Szyperski, ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 03/2013

    dodane 17.01.2013 00:00

    Powstanie styczniowe. Ożywa w tych dniach wielka i tragiczna historia, która zaczęła się 22 stycznia 1863 r. W czasie największego z polskich powstań narodowych stoczono 1229 bitew i potyczek, w tym około 100 na terenie naszego regionu. Jak ziemia dobrzyńska i północne Mazowsze pamiętają dziś o swoich bohaterach?

    Tu co krok potykamy się o historię. Odwiedźmy, na przykład, cmentarz parafialny w Krzynowłodze Wielkiej. Tam został pochowany Marcjan Rżygałowski, powstaniec roku 1863. „W kamienny pomnik wmurowana jest fotografia w mundurze przysługującym weteranom powstania styczniowego, niżej przymocowana jest żeliwna tablica, z napisem: »Ś.P. Marcjan Rżygałowski, weteran podporucznik. Żył lat 95, zmarł 18 lipca 1937. Za czyn dla kraju nagrody nie trzeba, gdy duch powstańca w zaświaty uleci, skreślcie nad grobem przepustkę do nieba 1863-ci. Cześć Jego Pamięci«” – czytamy na stronach portalu historii ożywionej: dobroni.pl. Podobnych mogił będą setki w naszej diecezji. Warto ich w tych styczniowych dniach poszukać.

    Tu mazowieckie Termopile

    Na naszym terenie walki roku 1863 i 1864 wiążą się przede wszystkim z postacią gen. Zygmunta Padlewskiego. Był jednym z inspiratorów wybuchu powstania, naczelnikiem Warszawy i powstańczym naczelnikiem w guberni płockiej. Przeszedł szlak bitew i potyczek od Uniecka, przez Myszyniec, Drążdżewo i Radzanowo. Aresztowany przez Rosjan pod Borzyminem k. Rypina, został stracony w Płocku 15 maja 1863 r. Przypomina się również postać Tomasza Kolbego, który był komendantem powiatu przasnyskiego w powstaniu. Opracowana przez Stanisława Zielińskiego „Mapa bitew i potyczek 1863–1864 w Królestwie Kongresowem” wylicza takie miejsca. Oto niektóre z nich: Gąbin – 26 stycznia, Gostynin – 28 stycznia, Sierpc – 8 lutego, Radzanów 21 marca, Zeńbok – 15 marca, Rzęgnowo – 24 sierpnia, Kołaki – 16 sty- cznia 1864, czy wreszcie trzy bitwy pod Rydzewem k. Ciechanowa – 8 marca, 5 maja, 8 września 1863 r. Przed dwoma tygodniami bohaterów tamtego czasu i niektóre z tych miejsc przypomniano w czasie sympozjum historycznego, zorganizowanego w Ciechanowie przez Akcję Katolicką przy parafii farnej. – W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. w Płocku nie powiódł się atak powstańców – wyliczał ciechanowski historyk Jacek Hryniewicz. – To samo działo się w Przasnyszu, Pułtusku, Makowie, Lipnie. Powstanie nieuchronnie musiało przekształcić się w wojnę partyzancką. Tak się działo w okolicach Rydzewa k. Ciechanowa. Najpierw powstańcy zostali zaatakowani przez oddział rosyjski: 120 piechurów i 45 kozaków. Bitwa kończy się klęską Polaków i ucieczką w kierunku Przasnysza. Po raz drugi 5 maja ok. 80 Polaków zostaje zaatakowanych przez ponad 800 Rosjan. – Przez 2,5 godz. Kolbe z 18 żołnierzami odpiera ataki Rosjan, umożliwiając odwrót pozostałym – opowiada Jacek Hryniewicz. – Ginie 17 powstańców, w tym dowódca. Ta bitwa nosi miano mazowieckich Termopili. Trzecie, ostatnie starcie pod Rydzewem miało miejsce 8 września. – Rosjanie zaskoczyli oddział kawalerii narodowej dowodzony przez Ziembińskiego. Polacy uciekali, przytomność zachował tylko dowódca grupy żandarmerii Jan Mościcki, stryj przyszłego prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Poległo 13 powstańców, w tym Jan Mościcki. Szczęśliwie ocalał ojciec przyszłego prezydenta – Faustyn Mościcki. Trafiony w pierś przeżył, bo kula zatrzymała się na noszonym przezeń metalowym krzyżyku – opowiadał Hryniewicz. Inna ważna i krwawa bitwa na tym terenie związana była z Zygmuntem Padlewskim. To starcie w Zeńboku. – Doszło do niego 15 marca. Kozacy otoczyli wieś i przypuścili frontalny atak. Polacy przedzierali się w kierunku Klic, a około stu strzelców broniło się w kościele i w płonących zabudowaniach gospodarczych. Zginęli wszyscy, broniąc się do ostatniego naboju, ocalając resztę oddziału – mówi Jacek Hryniewicz. – Czy warto było? – pytał Hryniewicz. – Nie zastanawiam się nad tym. To się stało. Ja mogę tylko oddać szacunek tym, którzy byli skłonni do aż takich poświęceń dla wolności ojczyzny. – Pięćdziesiąta rocznica powstania przypadła jeszcze pod zaborami, setna w PRL-u, więc dopiero teraz możemy w pełni uczcić kolejną, okrągłą rocznicę tego patriotycznego zrywu – mówił Ryszard Wesołowski, prezes Akcji Katolickiej przy ciechanowskiej farze.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół